Zamknij

Nie tylko Powązki. Kaczyński w czasie pandemii odwiedził kilka innych cmentarzy

13.04.2020 22:18

Pomimo szalejącej pandemii koronawirusa i rządowych obostrzeń dot. unikania opuszczania domu i kontaktów społecznych, Jarosław Kaczyński w trakcie pandemii odwiedził więcej niż jeden cmentarz. Rąbka tajemnicy uchyliły bowiem "Wiadomości" TVP, w materiale będącym w założeniu obroną prezesa PiS.

Jarosław Kaczyński
fot. Jakub Kamiński/East News

W związku z szalejącą pandemią koronawirusa rząd od kilku tygodni wprowadza ograniczenia w życiu społecznym, mające zminimalizować ryzyko wzrostu zakażeń. Obostrzenia zakładają m.in. zakaz zgromadzeń liczniejszych niż dwie osoby (które i tak muszą ze sobą pozostać w dystansie przynajmniej dwóch metrów) oraz zamknięcie większości miejsc publicznych: placówek edukacyjnych, kulturalnych, gastronomicznych, a także miejsc rekreacji (parki, bulwary, lasy).

Cmentarze zamknięte, Kaczyński odwiedza Powązki

Zamknięte zostały również cmentarze, co oznaczało, że w trakcie Świąt Wielkanocnych nie można było odwiedzić grobów swoich bliskich. Jak się jednak okazało, od każdej reguły są wyjątki. Całą Polskę obiegły zdjęcia z piątkowej wizyty Jarosław Kaczyńskiego na warszawskich Powązkach. Prezes PiS "bez żadnego trybu" został wwieziony limuzyną na teren nekropolii, gdzie odwiedził grób matki oraz mogiłę swojego brata i bratowej, Lecha i Marii Kaczyńskich, którzy zginęli w 2010 roku w Smoleńsku.

Zobacz także

Sytuacja wywołała ogromne oburzenie wśród Polaków. Miliony obywateli, którzy pozbawieni zostali możliwości odwiedzenia grobów swoich bliskich przed Wielkanocą - rodziców, rodzeństwa, przyjaciół - dowiedziało się bowiem, że są w państwie ludzie, których ogólnopolskie przepisy nie obowiązują. 

TVP broni prezesa PiS

Okazuje się jednak, że prezes odwiedził nie tylko Powązki. Dowiedzieliśmy się tego z "Wiadomości" TVP, które poświęciły cmentarnym aktywnościom lidera PiS osobny materiał w poniedziałkowym wydaniu. Był on utrzymany w konwencji obrony Kaczyńskiego, który zdaniem jego apologetów, jest szykanowany przez nieprzychylnych mu dziennikarzy. 

"Nawet w czasie świąt, media liberalne, w tym telewizja TVN, nie zrezygnowały z politycznych ataków na prezesa PiS" - te słowa rozpoczynają 4-minutowy reportaż. Potem jest jeszcze ciekawiej. Słyszymy o "ofensywie nienawiści w 10. rocznicę katastrofy w Smoleńsku" oraz "kłamliwej narracji", jakoby szef partii rządzącej odwiedził jedynie grób Jadwigi Kaczyńskiej. 

Zobacz także

W tym momencie "Wiadomości", chcąc bronić prezesa, wyrządziły mu jednak jeszcze większą krzywdę. Zdradziły bowiem, że Kaczyński złożył tego dnia wizyty na grobach wszystkich ofiar katastrofy, które pochowane są na warszawskich Powązkach, ale także m.in. Cmentarzu Bródnowskim, nekropoliach w Pyrach i Grabowie oraz w Świątyni Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie. 

"Nie wszystkie cmentarze były zamknięte. Tam, gdzie zarządcy nekropolii zdecydowali o ich zamknięciu, Jarosław Kaczyński uzyskał zgodę na odwiedzenie mogił" - słyszymy w materiale. Dowodem na ową specjalną zgodę miał być fakt, że proboszcz parafii na stołecznych Powązkach "osobiście otworzył bramę" i towarzyszył prezesowi PiS w modlitwie. 

Zobacz także

W następnych minutach akcent znów został przesunięty w stronę krytyki TVN. Zdaniem TVP, ich konkurenci przedstawili wizytę prezesa na Powązkach w takim świetle, jakby zrobił to "niemal nielegalnie". Posługują się nawet, użytym ironicznie, cytatem "ta wizyta przebiegała bez żadnego trybu". Pojawia się także komentarz sympatyzującego z PiS Jacka Karnowskiego z "Sieci", który ten sposób mówienia o Kaczyńskim nazywa "nienawiścią i obsesją".

"Ataki personalne", TVN i... komunistyczne służby

Dalej twórcy reportażu wspominają, że lider Prawa i Sprawiedliwości niedawno przeszedł operację kolana i "skorzystał ze standardowej procedury", jaką było uiszczenie opłaty za możliwość wjazdu swoim samochodem na teren nekropolii. Sam zainteresowany miał osobiście pokryć te koszty. Nie wiadomo jednak, czy gdyby każdy z nas postanowił zapłacić za wjazd, to zarządcy poszczególnych cmentarzy również wyraziliby na to zgodę. Ale to nie koniec wrażeń.

"Ataki, także te personalne, na Jarosława Kaczyńskiego, od dłuższego czasu są tu [w TVN i w ogóle liberalnych mediach - przyp. red.] normą. Zdaniem wielu nasilają się, gdy sondaże opozycji, prezydenckie czy parlamentarne, lecą na łeb na szyję"

- słyszymy w nagraniu. W finale słyszymy natomiast wypowiedź naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza, który sugeruje, że w latach 90. do TVN trafiło mnóstwo byłych współpracowników "komunistycznych służb wojskowych" i że fakt, iż "te osoby nadal tam krążą, dużo mówi".  

Szczególnie spostrzegawczy zauważyli też ewidentną manipulację TVP, która pokazała rzekomy rachunek Jarosława Kaczyńskiego za wiązanki kwiatów opłacony z własnej kieszeni. Problem w tym, że telewizyjny grafik preparując wątpliwy dowód uczciwości prezesa pomylił stawki VAT - wpisując 23 procent, zamiast 8.

Prezes PiS nie stosuje się do obostrzeń rządowych

Prezes Jarosław Kaczyński wraz ze swoim otoczeniem, nie zastosował się do kilku Zasad wprowadzonych przez lub na wniosek rządu PiS. Oto one:

1. Cmentarz/e były zamknięte (nie wszystkie)

2. Wizyta nie wyczerpywała znamion niezbędnej

3. Prezes nie zachował odstępów od towarzyszy

4. Prezes (a także towarzyszące mu osoby) nie miały na sobie rękawiczek ochronnych ani nie zasłaniały nosa bądź ust (chociaż to obostrzenie formalnie obowiązuje dopiero od czwartku 16 kwietnia)

4. Do zasad samoizolacji społecznej powinni stosować się wszyscy. Zwłaszcza osoby po 65 roku życia - Jarosław Kaczyński w tym roku kończy 71 lat

5. Jarosław Kaczyński naraził też swoich współpracowników, którzy objechali z nim cmentarze

Ilona Łepkowska pisze do Jarosława Kaczyńskiego

W materiale pojawia się również postać Ilony Łepkowskiej. Znana scenarzystka (m.in,. "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Barwy szczęścia") opublikowała bowiem  wpis na Facebooku, w którym jednoznacznie i w ostrych słowach skrytykował postawę Jarosława Kaczyńskiego. Wytknęła mu m.in. stawanie ponad prawem i brak szacunku do obywateli.

Tym samym okazał Pan głęboką pogardę i całkowity brak zrozumienia uczuć milionów zwykłych Polaków, ludzi, w których interesie działa Pan ponoć od dziesięcioleci. Tych Polaków, którym w te Święta nie dane będzie odwiedzić grobów swoich bliskich, bowiem im, zwykłym Polakom jest to zakazane.

- pisze. - Jadąc limuzyną z ochroną ( a swoją drogą - kogo się Pan bał na tym pustym cmentarzu, Panie Prezesie?) pokazał Pan swoim Rodakom, że Pana ból jest lepszy i ważniejszy. Bo Pan MOŻE. Bo Panu WOLNO go okazać. Wjechał Pan na Powązki - gdzie i ja mam grób swoich bliskich - jak król do prywatnej kaplicy. Jak cesarz do mauzoleum swoich przodków w swoim prywatnym pałacu - dodaje. 

Okazał Pan nie po raz pierwszy, ale pierwszy raz w tak szczególnym czasie, który powinien być czasem wyjątkowym, czasem wzajemnej empatii, solidarności i czułości że ma się Pan za kogoś lepszego, ważniejszego, kogo zakazy i nakazy nie obowiązują

- kontynuuje. - Myślę, że się to na Panu i na Pana obozie politycznym zemści. Nie życzę Panu niczego złego, bo nie mam takich obyczajów i takiego charakteru, ale mówię to Panu z głębokim przekonaniem, że czegoś takiego Rodacy Panu nie zapomną - dodaje. 

Smaczku temu wątkowi dodaje fakt, że partner życiowy Łepkowskiej, architekt Czesław Bielecki, przez lata wiązany był z PiS. W 2010 roku kandydował nawet z ramienia tego ugrupowania na stanowisko prezydenta Warszawy. 

RadioZET.pl/Twitter/Facebook