Zamknij

Koronawirus „spalił” płuca 18-latka. Trzeba je było przeszczepić

28.05.2020 17:03
Koronawirus we Włoszech
fot. LaPresse/Associated Press/East News

18-letniemu Włochowi przeszczepiono oba płuca. To była pierwsza tego typu operacja w Europie. Chorujący na COVID-19 chłopiec był w bardzo ciężkim stanie, a lekarze mówili wprost: koronawirus „spalił” jego płuca w ciągu kilku dni.

18-latek z Mediolanu, który nie cierpiał na żadne choroby współistniejące, na początku marca zapadł na wyjątkowo ostrą formę COVID-19, a jego płuca w krótkim czasie po prostu przestały działać – opisują w czwartek włoskie media. Nastolatek trafił na oddział reanimacji.

Z powodu bardzo ciężkiego stanu przez ponad dwa miesiąca był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Przy życiu utrzymywało go krążenie pozaustrojowe. "Corriere della Sera" pisze, że chłopiec był leczony między innymi osoczem z przeciwciałami. Kiedy testy wykazały, że nie ma już wirusa, został przewieziony ze szpitala, w którym leczone są osoby zakażone koronawirusem, do Polikliniki, w której przeszczepiono mu oba płuca.

Lekarze cytowani przez gazetę mówią, że operacja była "skokiem w nieznane". Rodzinie chorego przekazywano wcześniej, że tylko cud może go uratować. Teraz, 10 dni po operacji, 18-latek jest już przytomny i powoli wraca do zdrowia.

To była pierwsza taka operacja w Europie - podkreślają lekarze. Kilka dni później podobną przeprowadzono w Wiedniu.

RadioZET.pl/PAP/Corriere della Sera