Zamknij

Ekspert: Mamy już 5-6 milionów zachorowań. Do odporności stada daleko

15.11.2020 08:39
Koronawirus w Polsce, liczba zakażonych
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

- Jesteśmy teraz w Polsce na etapie faktycznie 5-6 mln zachorowań. Prawdopodobnie większość z nas, w ciągu 3-5 lat, będzie miała kontakt z chorobą, ale najważniejsze jest to, by odbywało się to w warunkach, które zapewnią nam wyspecjalizowaną opiekę, bez konieczności selekcjonowania pacjentów – oceniła dr Aneta Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. Jej zdaniem do poziomu tzw. odporności stada, brakuje jeszcze wiele, a kluczowe dla powstrzymania epidemii jest wytrwanie w obostrzeniach przez najbliższe dwa-trzy tygodnie.

Koronawirus w Polsce. Zdaniem ekspertki z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego na Uniwersytecie Warszawskim, faktyczne statystyki zachorowań na Covid-19 przedstawiają się zupełnie inaczej niż w raportach rządowych.

Centrum matematyczno-molekularne przygotowuje prognozy epidemiczne dla resortu zdrowia. Dr Afelt pochwala obostrzenia, dostrzegając, że przekładają się na istotne zmniejszenie liczby zakażonych.

Koronawirus w Polsce. Obostrzenia mają sens, niezależnie od liczby testów?

Doktor Aneta Afelt chwali rządowe obostrzenia, które istotnie spowalniają rozwój epidemii. - Jeśli wytrwamy w nałożonych na początku listopada ograniczeniach społecznych jeszcze dwa, trzy tygodnie, to mamy szansę przerwać łańcuch zakażeń i - niezależnie od wykonywanych testów - liczba nowych przypadków zacznie spadać – powiedziała PAP.

Zobacz także

- Jeśli utrzymamy ten reżim sanitarny jeszcze przez dwa, trzy tygodnie, to przerwiemy bieżący łańcuch zakażeń. To nie oznacza, że od razu wszyscy będą zdrowi. To nie może się zdarzyć w tego typu epidemii. Zmniejszając jednak liczbę kontaktów, zmniejszymy w najbliższym czasie liczbę osób zakażonych - wytłumaczyła.

Eksperta: Koronawirusa miało już miliony Polaków

Według szacunków analityczki rzeczywista liczba zachorowań na Covid-19 sięga dziś w Polsce kilku milionów. To jednak wciąż o wiele za mało, by mówić o zbudowaniu tzw. odporności stada.

Jesteśmy teraz w Polsce na etapie faktycznie 5-6 mln zachorowań. Nasza społeczność, by nabrać taką odporność, musiałaby w 50-60 proc. mieć kontakt z patogenem i przejść infekcję. Jeszcze daleko do tego. Prawdopodobnie większość z nas, w ciągu 3-5 lat, będzie miała kontakt z chorobą, ale najważniejsze jest to, by odbywało się to w warunkach, które zapewnią nam wyspecjalizowaną opiekę, bez konieczności selekcjonowania pacjentów

dr Aneta Afelt, Uniwersytet Warszawski

Eksperta podkreśliła, że te działania będą miały znaczenie, niezależnie od liczby wykonywanych testów, które „wychwytują” jedynie część zakażonych koronawirusem. Podkreśliła, że osiągnęliśmy „swoistą stabilizację”. Liczy jednak, że zmniejszając do 5-10 tys. dobowe przyrosty nowych zakażeń, sprawimy, że epidemia uspokoi się.

Zobacz także

- Na pewien czas, 2-3 miesiące, moglibyśmy wtedy znowu mieć kontrolę nad epidemią i powrócić do zasady śledzenia kontaktów epidemicznych, zacząć kontrolować też epidemię na jej pełzającym etapie – wyjaśniła dr Afelt. Jej zdaniem bez szczepionki lub terapii powstrzymującej wirusa, za kilka miesięcy pojawi się kolejna wznosząca krzywa zakażeń.

 RadioZET.pl/PAP