Zamknij

Krotoszyn. Szef policji zataił, że na komendzie pracuje zakażony policjant?

06.05.2020 09:16
Krotoszyn Koronawirus
fot. screen Google Street View

Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Policji wyjaśnia, czy w komendzie w Krotoszynie były przestrzegane wszystkie procedury ws. koronawirusa - dowiaduje się Radio ZET. Komenda w Krotoszynie, jako jedyna w Polsce, została zamknięta na dwa tygodnie od 5 kwietnia. Zachorowało aż 27 policjantów i dwóch pracowników cywilnych.

Zdaniem policjantów z Krotoszyna, komendant spotykał się z osobą, która wróciła z zagranicy na początku epidemii i jednocześnie przychodził do pracy. Nie wprowadził też żadnych, wymaganych wtedy zabezpieczeń. Mimo zakazu zgromadzeń, w komendzie wciąż odbywały się szkolenia i narady.

Zdaniem policjantów komendant zataił też i zakazał choremu funkcjonariuszowi informować kolegów z pracy, że w komendzie jest pierwszy, pozytywny wynik testu na koronawirusa. Na początku pandemii policjanci sami musieli zadbać dodatkowo o maseczki i żele. Mimo, że były dostępne w policyjnych magazynach.

Krotoszyn: Szef policji zbagatelizował epidemię koronawirusa?

Rzecznik komendanta zaprzecza zarzutom. Jego zdaniem skala zachorowań w Krotoszynie była wtedy ogromna, a funkcjonariusze mieli kontakt z obywatelami, którzy mogli być zarażeni. Szybka i zdecydowana reakcja komendanta miała - w jego ocenie - doprowadzić do zmniejszenia skali zachorowań.

Zobacz także

RadioZET/BCh