Zamknij

Nowy szczep koronawirusa. Naukowcy: jest groźniejszy oraz bardziej zaraźliwy

05.05.2020 19:06
Koronawirus
fot. PAP/EPA

Naukowcy zidentyfikowali nowy szczep koronawirusa, który stał się dominujący na całym świecie i może być groźniejszy oraz bardziej zaraźliwy niż ten, który rozprzestrzeniał się na początku pandemii COVID-19 - wynika z nowych badań prowadzonych przez naukowców z Narodowego Laboratorium Los Alamos.

Nowy szczep koronawirusa pojawił się w Europie w lutym. Następnie szybko migrował na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Od połowy marca jest dominującym szczepem na całym świecie - pisze "Los Angeles Times". Naukowcy z Narodowego Laboratorium Los Alamos ostrzegają, że oprócz szybszego rozprzestrzeniania się nowego szczepu, ludzie mogą być podatni na drugą infekcję po pierwszym ataku choroby.

Autorzy raportu powiedzieli, że odczuli „pilną potrzebę wczesnego ostrzeżenia”, aby szczepionki i leki na koronawirusa opracowywane na całym świecie były skuteczne przeciwko zmutowanemu szczepowi.

Nowy szczep koronawirusa groźniejszy i bardziej zaraźliwy 

Jak podaje "Los Angeles Times", gdziekolwiek pojawił się nowy szczep koronawirusa, bardzo szybko wzrastała liczba zakażonych osób. Amerykańscy naukowcy nie mają wątpliwości, że nowy szczep jest groźniejszy i bardziej zaraźliwy, niż ten wykryty na początku epidemii w chińskim Wuhan. 

Zespół Los Alamos, wspierany przez naukowców z Duke University i University of Sheffield w Anglii, zidentyfikował 14 mutacji koronawirusa. 

Ta historia jest niepokojąca, ponieważ bardzo szybko pojawiła się zmutowana postać wirusa, która w marcu stała się dominującą postacią pandemiczną na całym świecie

- napisała na Facebooku Bette Korber, biolog obliczeniowy z Los Alamos. Naukowcy z USA ostrzegają, że jeśli pandemia nie ustąpi wraz ze wzrostem temperatury i zmianą pogody, koronawirus może ulec dalszym mutacjom, nawet gdy organizacje badawcze przygotowują pierwsze leki i szczepionki na Covid-19.

Zobacz także

Koronawirus, znany naukowcom jako SARS-CoV-2 , zaraził ponad 3,5 mln ludzi na całym świecie i spowodował śmierć ponad 250 tys. osób.

RadioZET.pl/Los Angeles Times