Zamknij

Polski test na koronawirusa w 100 proc. skuteczny. ''Uratuje życie wielu z nas''

10.04.2020 13:42
Polski test na koronawirusa w 100 proc. skuteczny. Rząd zamówił 150 tys.
fot. Yomiuri Shimbun/Associated Press/East News

To już oficjalna informacja: Państwowy Zakład Higieny konwalidował polski test na koronawirusa jako 100-procentowo skuteczny! W przyszłym tygodniu wyprodukowanych zostanie pierwszych 150 tysięcy. Ten test uratuje życie wielu z nas i pozwoli szybciej uruchomić polską gospodarkę - napisał na Twitterze Jarosław Gowin.

Pierwsza partia polskiego testu na koronawirusa wejdzie do produkcji w przyszłym tygodniu. Autorską metodę wykrywania SARS-CoV-2 opracowano w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu. 

Informację o skuteczności polskiego testu przekazał na Twitterze były już minister nauki Jarosław Gowin. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu wyprodukowanych zostanie pierwszych 150 tysięcy testów. “Ten test uratuje życie wielu z nas i pozwoli szybciej uruchomić polską gospodarkę” - podkreślił.

Przypomnijmy, że wsparcie finansowe ICHB PAN w produkcji pierwszych 100 tys. sztuk polskiego testu na koronawirusa było ostatnią decyzją jaką podjął Gowin jako minister nauki i szkolnictwa wyższego. - Nie muszę nikomu tłumaczyć, jak ważna to inicjatywa. Od jej powodzenia zależy życie i zdrowie wielu ludzi. Dlatego na ten cel do IChB PAN przekazałem 15 mln zł - mówił.

Polski test na koronawirusa skuteczny

Prace nad stworzeniem testu trwały trzy tygodnie - poinformował w piątkowym komunikacie w mediach społecznościowych dyrektor Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk (ICHB PAN) w Poznaniu prof. Marek Figlerowicz. „Nasze wysiłki dostrzeżone zostały przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, który decyzją Premiera Jarosława Gowina przyznał Instytutowi 15 mln zł na stworzenie zestawu diagnostycznego i wyprodukowanie pierwszych 100 tys. testów” – napisał.

Jednostkowy koszt testu, według szacunków pracowników Instytutu, wynosi ok. 53 zł - wyjaśnia dr Luiza Handschuh z Zakładu Biologii Molekularnej i Systemowej ICHB PAN. Produkcja zestawów do badań będzie możliwa dzięki współpracy Instytutu z trzema polskimi firmami. - Każda z nich produkuje jakiś element składowy całego zestawu – powiedziała.

Jesteśmy gotowi do tego, żeby w przyszłym tygodniu uruchomić małą, zupełnie darmową produkcję ok. 1 tys. testów, które przekażemy ministerstwu do dystrybucji. Natomiast w kolejnym tygodniu planujemy już ruszyć z masową produkcją w ramach tej dotacji, którą otrzymaliśmy z ministerstwa. W jej ramach planujemy wyprodukować 100-150 tys. testów, które również zostaną przekazane do ministerstwa i rozprowadzone po laboratoriach diagnostycznych w całej Polsce

– wyjaśniła. Dodała, że trwa procedura legalizowania testów przed wprowadzeniem ich do powszechnego użycia. - Walidacja częściowo została wykonana w jednej jednostce, w drugiej czekamy na wyniki walidacji. Został już złożony wniosek w Urzędzie Rejestracji Wyrobów Medycznych także ta procedura ruszyła – powiedziała.

Badanie w 6 godzin

Dr Handschuh tłumaczy, że badanie na obecność koronawirusa za pomocą testu opracowanego w ICHB PAN trwa około sześciu godzin, w czasie których można przeanalizować 92 próbki. - Nie zrobiliśmy identycznego testu do tych obecnie dostępnych, zrobiliśmy podobny – podkreśliła.

Większość testów komercyjnych, które są w tej chwili stosowane w diagnostyce, ma tzw. kontrolę zewnętrzną, czyli kwas nukleinowy RNA, który się dodaje do tego testu, i który również się potem kontrolnie wykrywa. Wiadomo, że jeżeli coś się dodaje do próbki w trakcie procedury diagnostycznej, to powinno się to wykryć

– opisała.

Poznańscy naukowcy zastosowali kontrolę, mającą wykrywać ludzki RNA. „W próbkach wymazu oprócz wirusa znajdują się zawsze komórki ludzkie, chociażby komórki nabłonka, które niechcący zostaną pobrane. My wykrywamy, czy te komórki były faktycznie obecne. To jest naszym zdaniem lepsza kontrola, ponieważ ona pokazuje nie tylko, że procedura diagnostyczna przebiegła poprawnie, ale również, że wymaz został poprawnie pobrany, przechowywany, transportowany, i że RNA, które było w próbce, nie uległo degradacji” – wyjaśniła.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP