Zamknij

Stan nadzwyczajny w Polsce? Premier: nie wykluczamy żadnej z ewentualności

Magdalena Barszczak
08.10.2020 17:48
Mateusz Morawiecki i Adam Niedzielski
fot. PAP/Piotr Nowak

Rekordowy wzrost zakażeń koronawirusem. Czy polski rząd, wzorem naszych sąsiadów, wdroży bardziej zdecydowane rozwiązania, aby zapewnić obywatelom bezpieczeństwo? Dziennikarz zapytał na konferencji prasowej o możliwość wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. - Nie wykluczamy innych ewentualności i decyzji, jeśli sytuacja będzie eskalowała - powiedział na czwartkowej konferecji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Rekord zakażeń koronawirusem w Polsce padł w czwartek 8 października, gdy Ministerstwo Zdrowia potwierdziło aż 4280 nowych przypadków. Poinformowano także o śmierci 76 osób. Wobec tych danych rząd zdecydował o objęciu całej Polski żółtą strefą. Na konferencji prasowej premier był pytany, czy rozważane jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w Polsce.

Stan nadzwyczajny w Polsce? Premier: nie wykluczamy

"Nasi sąsiedzi, Czesi i Słowacy, wprowadzili już stan nadzwyczajny. My przyglądamy się tym przepisom, które dzisiaj obowiązują i na ten moment mamy (...) możliwość zastosowania dodatkowych obostrzeń i rygorów w oparciu o te przepisy, które są wdrożone" – powiedział na konferencji prasowej w Warszawie szef rządu. 

"Jeśli sytuacja będzie ulegała dalszej eskalacji, będzie konieczność innego zarządzania środkami, to nie wykluczamy żadnej z ewentualności, również takich, o które zapytał pan redaktor" - dodał premier.

Koronawirus. Od soboty cała Polska w żółtej strefie

Od 10 października strefa żółta będzie rozszerzona na cały kraj - zapowiedział premier na konferencji prasowej zwołanej w związku ze znacznym wzrostem zachorowań na COVID-19 w Polsce. "Oznacza to, że mamy obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, w środkach komunikacji miejskiej, w różnych miejscach" - podkreślił premier.

Jak wyjaśnił, przyczyną tej decyzji jest fakt, że "już dziś w strefie żółtej jest około 100 powiatów". "To jedna trzecia kraju. Mamy do wyboru albo zamknąć ruch w poszczególnych województwach ruch, czyli wprowadzić ograniczenie w swobodzie przemieszczania się (...), albo wprowadzić obostrzenia na terenie całego kraju, podobne do obostrzeń w krajach sąsiednich" - podkreślił Morawiecki. Ocenił, że wprowadzone rozwiązanie będzie "bardziej jasne dla wszystkich Polaków".

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP