Zamknij

Szumowski znów nie wytrzymał. „Polacy zapomnieli, jak wyglądały tiry z trumnami”

15.05.2020 11:54
Łukasz Szumowski komentuje obowiązek noszenia maseczek
fot. AGENCJA SE/East News

Mam nadzieję, że po wyeliminowaniu ognisk zakażeń na Śląsku, zachorowań w Polsce będzie coraz mniej. Modlę się o to - mówił w piątek Łukasz Szumowski. Minister zdrowia powtórzył jednak to, o czym mówił już wcześniej: Polacy nie noszą maseczek. - Zapomnieli, jak wyglądały tiry z trumnami – podkreślał.

Zakażeń koronawirusem w Polsce wciąż przybywa. Najtrudniejsza sytuacja jest na Śląsku. W piątek rano Ministerstwo Zdrowia informowało o 235 nowych zakażeniach, przy czym aż 204 dotyczą właśnie województwa śląskiego. Zdaniem Łukasza Szumowskiego gdyby nie ogniska zakażeń w kopalniach, to Śląsk miałby tyle samo zachorowań, co inne województwa. - Mamy spadek liczby hospitalizowanych na Śląsku. To są dobre wiadomości - zapewnił szef resortu zdrowia.

Szumowski podkreślił, że obecnie na dobę wykonuje się ponad 20 tys. testów. - Chcemy oczywiście cały czas zwiększać tę liczbę. Patrząc na inne województwa, gdzie są pojedyncze osoby chore, to pozwoli nam na kontrolę tej epidemii i pokazanie, że jest już spadek krzywej zachorowań - mówił minister zdrowia, chwaląc jednocześnie dotychczasowe działania rządu w walce z epidemią COVID-19. - Dzięki zamknięciu pasów transmisyjnych mogliśmy ograniczyć epidemię – podkreślał. Jak dodał, testy immunologiczne wykazały, że do tej pory z koronawirusem zetknęło się 1,5-2 proc. społeczeństwa.

Maseczki nie będą już potrzebne?

O to jak długo noszenie maseczek i zakrywanie twarzy będzie konieczne pyta dziś coraz więcej Polaków. Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski dał nawet ostatnio do zrozumienia, że w niektórych częściach Polski można spodziewać się złagodzenia tego obowiązku.

Z kolei Szumowski zapowiedział w piątek, że gdy uda się wyeliminować ogniska w kopalniach i liczba zakażeń w kraju spadnie do około 100 dziennie, być może obowiązek noszenia maseczek (lub zakrywania twarzy) będzie można ograniczyć tylko do przestrzeni publicznych.

Mówiąc jednak o maseczkach, Szumowski nawiązał do tego, o czym mówił już pod koniec kwietnia. Chodziło  o „objawy egoizmu wśród Polaków”. - Wczoraj jechałem do pracy rowerem i ogromna rzesza ludzi na ulicy albo nie miała maski w ogóle, albo miała ją zsuniętą maskę na brodę. To nie jest odwaga, to nie jest pokazanie, jaki ja jestem dzielny i nie boję się wirusa. To jest lekceważenie tego, że mogę zakazić innych. To jest objaw egoizmu. Dlatego bardzo proszę i bardzo apeluję: w przestrzeni publicznej zakładajmy maski – mówił wtedy Szumowski.

Dziś minister zdrowia znów zaapelował, by nie rezygnować z noszenia maseczek, choć podkreślił, że to zrozumiałe, że ludzie są już zmęczeni.

Ludzie zapomnieli, jak wyglądały tiry z trumnami. Zapominamy o Lombardii, już uważamy, że możemy funkcjonować normalne

- mówił minister zdrowia.

Zobacz także

RadioZET.pl