Perseidy sierpień 2019. Noc spadających gwiazd – kiedy i gdzie patrzeć w niebo?

11.08.2019 11:28
Noc spadających gwiazd sierpień 2019. Perseidy – kiedy są i gdzie oglądać?
fot. Sputnik/EAST NEWS

Noc spadających gwiazd już niedługo. Perseidy stały się w ostatnich latach wręcz społecznym fenomenem i każdego roku na obserwacje pod chmurką przyciągają prawdziwe tłumy. Czy tak będzie też w tym roku? Porzuć monitor i wyjdź obserwować Perseidy – zachęca popularyzator astronomii Karol Wójcicki i opowiada nam, czego możemy spodziewać się w tę magiczną sierpniową noc.

Perseidy, podobnie jak w poprzednich latach, będą miały swoje maksimum w nocy z 12 na 13 sierpnia – to właśnie wtedy po zapadnięciu zmroku będziemy mogli podziwiać deszcz meteorów. W noc spadających gwiazd będzie co podziwiać, bo możemy spodziewać się nawet 100 zjawisk w ciągu jednej godziny. Perseidy będą wtedy ślizgać się po niebie z prędkością 59 kilometrów na sekundę (!).

Niestety tym razem w obserwacjach nocnego nieba będzie nam przeszkadzał księżyc, a to przez zbliżającą się pełnię. Blask Srebrnego Globu nieco ograniczy widoczność Perseidów, ale to nie powód, by ich nie wypatrywać. Gdzie więc patrzeć w niebo? Najlepiej z dala od świateł. - Jeśli uda nam się wydostać z miasta i pojechać gdzieś na wieś, z dala od lamp ulicznych, będziemy mogli zobaczyć od około 20 do 40 meteorów w ciągu godziny - mówi nam znany popularyzator astronomii i autor bloga „Z głową w gwiazdach”, Karol Wójcicki.

Zachęcam wszystkich, żeby porzucić monitory komputerów, zrezygnować z astronomii kanapowej i wyjść przed dom, pojechać gdzieś i po prostu popatrzeć na to piękne zjawisko

Jak dodaje, warto wybrać się na obserwacje właśnie w tę konkretną noc, ale jeśli ktoś akurat wtedy zobaczy na niebie wyłącznie chmury, nie powinien się poddawać. Warto spróbować kolejnej nocy, bo Perseidy wciąż będą aktywne, choć nie tak jak w nocy swojego maksimum.

Perseidy 2019 w Piasecznie, Warszawie, Krakowie i innych miastach

Perseidy można obserwować samemu, albo wybrać się na organizowane w wielu miejscach Polski spotkania pod chmurką. W tym roku na wspólne obserwacje nocnego nieba Karol Wójcicki zaprasza poza Warszawę. Na blisko trzygodzinne podpatrywanie spadających gwiazd wybrał Górki Szymona w Piasecznie, choć z uczestnikami imprezy spotka się dzień przed maksimum roju Perseidów. To doskonała opcja zwłaszcza dla mieszkańców oświetlonej stolicy. Specjalnie dla uczestników wydarzenia zorganizowano specjalny autobus ze stolicy. Szczegóły wydarzenia Piaseczyńska Noc Spadających Gwiazd dostępne są TUTAJ.

Kolejnego dnia, już w trakcie maksimum, mieszkańcy Warszawy będą mogli oglądać rój meteorów na przykład w Centrum Nauki Kopernik. Dla gości będą przygotowane prelekcje, teleskopy i leżaki. Co więcej, wokół CNK zostaną wygaszone światła, by obserwatorzy mogli lepiej cieszyć się widokiem nocnego nieba. Tej nocy zgaśnie też iluminacja na PGE Narodowym, więc również okolice Poniatówki będą świetną miejscówką na astronomiczne obserwacje.

Ale udział we wspólnych obserwacjach tego zjawiska mogą wziąć też mieszkańcy innych miast, bo z okazji maksimum roju Perseidów imprezy organizowane są też np.w Parku Kasprowicza w Szczecinie, w Parku Centralnym w Olsztynie czy na Kopcu Kraka w Krakowie.

Zobacz także

Spadające gwiazdy, meteory czy Perseidy?

Co to właściwie za zjawisko? Choć w mowie potocznej funkcjonują trzy różne nazwy – spadające gwiazdy, Perseidy i meteory, to przede wszystkim powinniśmy mówić o zjawisku meteorów – tłumaczy Karol Wójcicki. Takie zjawisko zachodzi wtedy, gdy maleńkie okruchy materii, nie większe od ziarnka piasku, dostają się do naszej atmosfery i na skutek tarcia powodują świecenie gazów na trasie swojego przelotu. Z naszej perspektywy wygląda to tak, jakby gwiazdy odrywały się ze sfery niebieskiej i szybowały w dół. Stąd właśnie potoczna nazwa – spadające gwiazdy, choć w rzeczywistości z gwiazdami i ze spadaniem mają niewiele wspólnego.

Tych okruchów materii jest w kosmosie całe mnóstwo i możemy je obserwować tak naprawdę przez cały rok. Zdarza się jednak, że w pewnych porach roku w różnych obszarach nieba meteory są bardziej aktywne. To przez konkretne komety, które generują sporą ilość tych właśnie okruchów materii. Ich nazwy są zależne od tego, z jakiego gwiazdozbioru wylatują. Te sierpniowe są związane z Perseuszem - stąd mowa o Perseidach. 

Kolejna okazja do oglądania tzw. spadających gwiazd dopiero zimą. W grudniu z nieba spadnie deszcz Geminidów, a w styczniu Kwadrantydów.

RadioZET.pl/Z głową w gwiazdach