Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest nowy cel klimatyczny UE na 2040 rok.
- Dlaczego budzi emocje.
- Co to jest system ETS2.
Nowy cel klimatyczny 2040
Nowy cel klimatyczny UE na 2040 rok to zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. względem 1990 roku. Nowy cel uzupełnia obecnie obowiązujące w UE prawo klimatyczne, zgodnie z którym w 2030 r. Wspólnota obniży emisje o 55 proc., a w 2050 r. stanie się klimatycznie neutralna (wszelkie emisje zrównoważy poprzez pochłanianie).
Plan wygląda następująco:
- 2030 r. - obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 55 proc.
- 2040 r. - obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 90 proc.
- 2050 r. - obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 100 proc.
Przeciwko nowemu celowi klimatycznemu głosowały: Polska, Czechy, Słowacja, Węgry i Włochy. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że tego typu cele są „zbyt ambitne” dla krajów takich jak Polska oraz że „nie wynikają (one) ze średnich unijnych”. Oceniła jednak, że cel jest „dość rozmydlony”, a na ostatniej prostej udało się wywalczyć wiele korzystnych dla Polski poprawek. Wśród nich wymieniła nieobejmowanie polityką klimatyczną UE przemysłu obronnego oraz wprowadzenie rewizji tej polityki w latach 2030 i 2035, jeśli ta okaże się zbyt obciążająca dla gospodarki.
Nowy cel klimatyczny - kontrowersje
Nowy cel klimatyczny UE budzi emocje z powodu systemu ETS. Unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO₂ (EU ETS) funkcjonuje od 2005 roku i obejmuje m.in. energetykę, przemysł energochłonny oraz linie lotnicze. ETS2 stanowi jego rozszerzenie - ma objąć także budynki i transport drogowy. Chodzi o rozwinięcie systemu opłat od emisji dwutlenku węgla, co może przełożyć się na wzrost rachunków.
Głosowanie ministrów nie kończy procesu legislacyjnego. Ostateczny kształt przepisów zmienionego prawa klimatycznego UE zostanie przyjęty po negocjacjach Rady UE reprezentującej państwa członkowskie i Parlamentu Europejskiego. Podczas głosowania udało się również wywalczyć przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2 o rok. Oznacza to, że wejdzie on życie dopiero w 2028 roku.
ZOBACZ: "Udało się wybić zęby systemowi”. Wiceminister zabiera głos po nadzwyczajnym posiedzeniu w Brukseli
Unia Europejska została sama na polu bitwy o spowolnienie globalnego ocieplenia. Z porozumienia paryskiego z 2015 roku w 2025 roku wycofały się Stany Zjednoczone. Dokument określa cel, jakim jest zatrzymanie globalnego wzrostu średniej temperatury na poziomie nie wyższym niż 2 stopnie w stosunku do czasów przedprzemysłowych, a najlepiej ograniczenie wzrostu do 1,5 stopnia ( wiadomo już, że nie uda się tego osiągnąć).
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET