Tyle śniegu będą miały nasze dzieci i wnuki. Wstrząsająca prognoza na koniec XXI wieku

3 min. czytania
18.02.2025 16:45
Obserwuj nas na Google

Zakład Modelowania Atmosfery i Klimatu Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego przedstawił analizy, które pokazują, ile śniegu będziemy mieć w Polsce do końca XXI wieku. Dane te uwidaczniają, że nasze dzieci i wnuki na zimowe szaleństwa na białym puchu nie mogą liczyć. Kiedy nastąpić ma koniec typowych, śnieżnych zim w Polsce?

bałwany
fot. Andrzej Zbraniecki/East News
  • Analizy Zakład Modelowania Atmosfery i Klimatu IOŚ — PIB wskazują, że liczba dni ze śniegiem, jak i jego grubość ulegną znacznemu zmniejszeniu
  • Przyjęto dwa scenariusze działań rozwoju gospodarczego i socjo-ekonomicznego
  • Od końca lat 30. XXI nastąpić ma dynamiczny spadek pokrywy śnieżnej
  • Pod koniec wieku w wielu regionach pokrywa śnieżna niemal całkowicie zaniknie

Pod koniec XXI śnieg w wielu regionach Polski zaniknie

Zakład Modelowania Atmosfery i Klimatu Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego przedstawił poruszające analizy, ukazujące, w jaki sposób w XXI wieku zmieniać się będzie pokrywa śnieżna w Polsce. A dokładniej mówiąc — gdzie będzie zanikać. Dane te nie są optymistyczne i pokazują, że nasze dzieci i wnuki śnieżnych zim będą musiały szukać poza Polską.

Analizy IOŚ — PIB zakładają dwa scenariusze działań rozwoju gospodarczego i socjo-ekonomicznego. Pierwszy, RCP4.5, jest umiarkowany i zakłada ograniczenie emisji. Drugi, RCP8.5, zakłada, że działania na rzecz redukcji emisji nie zostaną podjęte. W obydwu z nich do końca lat 30. XXI wieku grubość śniegu pozostanie na zbliżonym poziomie, jednak od tego czasu ilość śniegu będzie dynamicznie spadać szczególnie w scenariuszu drugim.

Redakcja poleca

"W scenariuszu RCP4.5 największa redukcja — od 40 do 44 dni – prognozowana jest na północy i wschodzie kraju, w regionie wybrzeża, centralnym, północno-wschodnim i lokalnie na krańcu strefy zachodniej" — informuje IOŚ — PIB. 15-19 dni to najmniejsza zmiana, jaka jest w tym przypadku przewidywana. Gorszą wizję przedstawia scenariusz drugi, w którym różnice będą jeszcze większe. "W górach i na północnym wschodzie liczba dni z pokrywą śnieżną może zmniejszyć się nawet o 67 dni. W całym kraju spadek wyniesie średnio od 50 do 60 dni, natomiast najmniejsze zmiany (20-24 dni mniej) wystąpią na północy kraju" — czytamy w raporcie. Co istotne, pod koniec wieku w wielu regionach pokrywa śnieżna niemal całkowicie zaniknie.

Fot.

Zero śniegu na zachodzie kraju, 1 mm w centrum. Dramatyczne analizy

Osoby, które dorastały w latach 80 i 90, a więc dzisiejsi 30-40-latkowie, często z rozrzewnieniem wspominają czas zimowy, który można było spędzać na zabawach na śniegu. I wcale nie trzeba było wyjeżdżać w góry, by móc cieszyć się dużą warstwą białego puchu. Już teraz jest to coraz trudniejsze, a obecna zima pokazuje, że bezśnieżny scenariusz może napawać smutkiem — nie tylko osoby najbardziej sentymentalne. Z analiz IOŚ — PIB wynika, że nasze dzieci i wnuki mogą nie poznać już "prawdziwej zimy" w Polsce.

Przewidywania, dotyczące grubości pokrywy śnieżnej z podziałem na regiony Polski, pokazują, że w scenariuszu umiarkowanym, najgrubsza pokrywa śnieżna utrzymywać się będzie w regionie górskim (2 cm), podczas gdy na północnym-wschodzie kraju będzie ok 1,1 cm śniegu, w centrum 0,8 cm, na obszarze zachodnim 0,4 cm, a już na wybrzeżu - 0.  W porównaniu z tym scenariuszem jeszcze smutniej przedstawia się model RCP8.5. Zgodnie z nim pokrywa śnieżna w regonie górskim zmniejszy się do ok. 0,8 cm, przy czym na przeważającym obszarze Polski zaniknie do 0-0,2 mm. Na północnym-wschodzie, czyli polskim  "biegunie zimna" śniegu będzie 0,4 mm.

Fot.

Zanik pokrywy śnieżnej w Polsce i jego konsekwencje

Przewidywany zanik pokrywy śnieżnej w Polsce niesie za sobą nie tylko konsekwencje w postaci "utraconych marzeń" o wspaniałej zimie. Są inne, bardziej wymierne tego skutki, takie jak m.in. utrudnione funkcjonowanie ośrodków narciarskich, które będą musiały w większym stopniu korzystać ze sztucznego naśnieżania, zwiększając zużycie wody. "Zmniejszająca się pokrywa śnieżna i skracający się sezon zimowy będą miały bezpośredni wpływ na warunki zimowe w Polsce. Oczekuje się, że naturalny śnieg w górach stanie się coraz rzadszym zjawiskiem, co utrudni funkcjonowanie ośrodków narciarskich" — informuje IOŚ — PIB.

Ważne konsekwencje zmian dotyczyć będą przyrody i gospodarki. "Wahania w ilości opadów śniegu mogą zaburzać retencję wody w glebie, co wpłynie na rolnictwo oraz dostępność zasobów wodnych. Lokalne ekosystemy, przystosowane do śnieżnych zim, będą musiały dostosować się do nowych warunków, co może prowadzić do zmian w składzie gatunkowym fauny i flory" — alarmuje Instytut.

Źródło: Radio ZET/mat. prasowe IOŚ-PIB

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET