W Polsce wysyp grzybów, ale nie wszędzie można je zbierać. Epidemiolog ostrzega
Prawo w Polsce pozwala na zbieranie grzybów — pod warunkiem, że nie zrywamy tych, których zbierać nie wolno. Okazuje się jednak, że są miejsca, w których nawet grzyby niechronione powinniśmy odpuścić.
Na tych terenach nie zbieraj grzybów. Ostrzeżenie epidemiologa
W Polsce trwa wysyp grzybów, a zaaferowani grzybiarze co chwila chwalą się nowymi zbiorami i najpiękniejszymi okazami. W tym roku jednak nie wszędzie będzie można cieszyć się z grzybobrania. Wszystko przez powódź, która dotknęła część rejonów na południu kraju.
Zdaniem Jarosława Drobnika, epidemiologa z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, tereny zalane wodą, mogą być skażone — a to nie pozostanie bez wpływu na rosnące w nich owocniki.
Czy można zbierać grzyby na terenach popowodziowych?
— Woda, która wylała się poza koryto, pociągnęła za sobą z pól chemię i obornik. Pociągnęła też różnego rodzaju śmieci. Mogła wypłukać szamba i uszkodzić oczyszczalnie ścieków — wyjaśnił ekspert na łamach "Faktu".
Jak podkreśla, niebezpieczne dla zdrowia i życia bakterie, mogły osadzić się w glebie i grzybach, w związku z czym w ogóle nie powinny być zbierane. Epidemiolog jest zdania, że nie chodzi tylko o najbliższe tygodnie, ale i cały sezon grzybowy w tym roku.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET