Dramatyczne kulisy poszukiwań Dawida Ż. „Wtedy byliśmy już przekonani”

2 min. czytania
26.07.2019 10:23
Obserwuj nas na Google

Dawid Ż. nie żyje. Ciało 5-latka odnaleziono w sobotę po trwających 10 dni poszukiwaniach. Dowódca grupy operacyjnej zdradził kulisy największej akcji poszukiwawczej w historii polskiej policji. 

fot. Piotr Molecki/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Poszukiwania 5-letniego Dawida Ż. z Grodziska Mazowieckiego rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17 w środę 10 lipca. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

Krzysztof Smela — dowódca grupy operacyjnej ds. poszukiwań 5-letniego Dawida, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przyznaje, że na początku akcji wierzył w szczęśliwy finał poszukiwań. Wszystko zmieniło się w czwartek, 11 lipca, gdy w samochodzie Pawła Ż. odnaleziono ślady krwi chłopca.

Wtedy byliśmy już przekonani, że najgorsza z hipotez staje się najbardziej prawdopodobna. - Krzysztof Smela

Przełom w poszukiwaniach nastąpił w sobotę 20 lipca, kiedy przy  autostradzie A2 odnaleziono ciało chłopca. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński potwierdził, że odnalezione zwłoki należały do 5-latka. Zgodnie z ustaleniami śledczych bardzo prawdopodobne jest, że do śmierci dziecka doszło w dniu zaginięcia między godz. 18 a 19. Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej chłopca.

Każda studzienka kanalizacyjna została sprawdzona, były poszukiwania z udziałem nurków. Policjanci wracali z urlopów do pracy, by uczestniczyć w akcji. Wierzyliśmy, że je znajdziemy. Powiedziałem: musimy to zrobić. Dla rodziny, matki. Żeby mogli pochować Dawida, postawić na grobie świeczkę. - Dowódca grupy operacyjnej
Służby sprawdzały wcześniej miejsce ukrycia ciała Dawida. Czemu go nie znalazły?

Dawid Ż. nie żyje. Gdzie jest narzędzie zbrodni?

Prokurator Łukasz Łapczyński powiedział w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami, że śledczy cały czas szukają narzędzia zbrodni. „Od biegłych wiemy, że było to narzędzie ostre. Warunki takiego narzędzia spełnia m.in. nóż” – zaznaczył.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET