Rekordowa oglądalność filmu "Kler". To najlepsze kinowe otwarcie od 1989 roku
Kino Świat, dystrybutor najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego "Kler", w poniedziałek podał wyniki oglądalności w pierwszy weekend po premierze. To najlepsze otwarcie kinowe od 1989 roku w Polsce. W całym kraju z trudem można było zdobyć bilety na projekcie filmu.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
"Kler" wszedł do kin 28 września i podczas pierwszych dni po premierze obejrzało go dokładnie 935 357 widzów. To najlepszy rezultat wśród kinowych premier w Polsce od prawie trzydziestu lat.
Dotychczasowy rekord należał do amerykańskiej produkcji „Pięćdziesiąt twarzy Greya" (834 479 widzów w weekend otwarcia). Spośród polskich filmów najlepiej w pierwszych kilka dni po premierze oglądały się „Listy do M. 3" (775 817 widzów).
"Kler" podbija sale kinowe. W całej Polsce brakuje biletów
Najnowszy film Smarzowskiego, który opowiada o losach trzech katolickich księży, wzbudził ogromne kontrowersje. Minister kultury Piotr Gliński odciął się od wsparcia finansowania produkcji. Na jej wyświetlanie w lokalnym kinie nie zgodziły się władze m.in. Ostrołęki.
"Kler" zdobył podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę za najlepszą scenografię, nagrodę publiczności oraz specjalne wyróżnienie jury. Transmisja z gali rozdania nagród, kiedy na scenie Smarzowski odbierał jedną ze statuetek, została ocenzurowana w TVP Kultura.
W całej Polsce premierowo "Kler" był wyświetlany w 478 kinach. W niektórych - po kilkadziesiąt projekcji dziennie. Mimo to w kilku miejscach wyprzedano wszystkie bilety na film Smarzowskiego.
O czym jest film "Kler"?
Przed kilkoma laty tragiczne wydarzenia połączyły losy trzech księży katolickich. Teraz, w każdą rocznicę katastrofy, z której cudem uszli z życiem, duchowni spotykają się, by uczcić fakt swojego ocalenia. Na co dzień układa im się bardzo różnie.
Ksiądz Lisowski (w tej roli Jacek Braciak) jest pracownikiem kurii w wielkim mieście i robi karierę, marząc o Watykanie. Problem w tym, że na jego drodze staje arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos), pławiący się w luksusach dostojnik kościelny, używający politycznych wpływów przy budowie największego sanktuarium w Polsce.
Drugi z księży – Trybus (Robert Więckiewicz) w odróżnieniu od Lisowskiego jest wiejskim proboszczem. Sprawując posługę w miejscu pełnym ubóstwa, coraz częściej ulega ludzkim słabościom.
Niezbyt dobrze wiedzie się też Kukule (Arkadiusz Jakubik), który – pomimo swojej żarliwej wiary – właściwie z dnia na dzień traci zaufanie parafian. Wkrótce historie trójki duchownych połączą się po raz kolejny, a wydarzenia, które będą mieć miejsce, nie pozostaną bez wpływu na życie każdego z nich.
RadioZET.pl/Wirtualnemedia.pl/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET