Topili się w miejscu objętym zakazem kąpieli. Wcześniej spożywali alkohol [NOWE FAKTY]

Redakcja
05.09.2018 12:54
Łeba. Wznowiono poszukiwania 20-latka. Utonęła 18-latka
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Po kilku godzinach przerwy akcja na Bałtyku przy falochronie w Łebie została wznowiona. Poszukiwania 21-latka prowadzone były przy użyciu pontonu miejscowej brzegowej stacji ratowniczej. Chłopak z dwiema koleżankami wszedł w nocy do morza. Jedna utonęła, drugą uratowano. W środę po południu poszukiwania jednak znów wstrzymano ze względu na złe warunki atmosferyczne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Wznowiliśmy akcję na morzu i ponton brzegowej stacji ratowniczej z Łeby kontynuuje poszukiwania mężczyzny – poinformował w środę rano rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni Rafał Goeck. Akcję przerwano o godzinie 4 w nocy ze wtorku na środę ze względu na złe warunki pogodowe. Patrole przy brzegu trwały nieprzerwanie.

Akcja znów wstrzymana

W środę po południu akcję poszukiwawczą na morzu ponownie wstrzymano – znowu przeszkodą okazały się złe warunki pogodowe. Plaża jest jednak w dalszym ciągu przeszukiwana.

Zobacz także

Aleksandra Ligmanowska z lęborskiej policji poinformowała, prostując jednocześnie wcześniejszą informację, że zgłoszenie o tym, że ktoś tonie w Bałtyku przy falochronie w Łebie, policja otrzymała tuż po północy, a nie o godz. 1.30.

Policję zaalarmował przypadkowy przechodzień. W nocnej akcji ratowniczej uczestniczyły jednostki brzegowej służby ratowniczej, straży granicznej, ochotniczej i państwowej straży pożarnej.

Udało się uratować jedną 18-latkę. Powiedziała, że do wody weszła z koleżanką i kolegą. Jej koleżanka już nie żyła, gdy wydobyto ją z Bałtyku. 21-latek zaginął.

Zobacz także

Jak dowiedział się portal RadioZET.pl, uratowana 18-latka została przesłuchana. Z jej zeznań wynika między innymi, że wejście do morza nie było skutkiem namowy, lecz wspólnym pomysłem całej grupy.

Rzeczniczka policji poinformowała, że nastolatka była pod wpływem alkoholu, a cała trójka weszła do morza w miejscu objętym całkowitym zakazem kąpieli.

– Grupa znajomych w porze wieczornej spożywała alkohol w jednym z lokali w Łebie. Później, przed godziną dwunastą w nocy, poszli nad morze w celu wykąpania się. Poprzez silne prądy i wiry zaczęli się topić – powiedziała Ligmanowska w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Dwie nastolatki i ich 21-letni kolega przebywali w Łebie od niedzieli. Przyjechali tu z południa Polski.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD