Zamknij

Możliwa czwarta fala. Lockdown w gminach z najmniejszym poziomem zaszczepienia?

25.06.2021 07:16

Jeżeli nadejdzie czwarta fala koronawirusa, nie można wykluczyć lockdownu - ostrzegł na czwartkowej konferencji prasowej Michał Dworczyk. ''Rzeczpospolita'' pisze, że obostrzenia mogą wrócić w regionach z najmniejszym poziomem zaszczepienia.

WOT
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Wariant Delta koronawirusa coraz bardziej zaczyna dominować w Europie. Jak pisze piątkowa ''Rzeczpospolita'', przyspieszona czwarta fala koronawirusa uderzy najpierw w gminy, w których poziom zaszczepienia jest na rekordowo niskim poziomie. W Polsce to przede wszystkim regiony górskie. 

''Najmniejszy poziom wyszczepienia - od 6,3 do 9 proc. - notują obecnie cztery gminy podhalańskie: Lipnica Wielka, Czarny Dunajec i Szaflary w powiecie nowotarskim oraz Biały Dunajec'' - czytamy.

– Nie możemy się spodziewać, że falę zachorowań na indyjski wariant Delta przejdziemy suchą stopą. W Wielkiej Brytanii, gdzie zaszczepionych obiema dawkami jest już ok. 60 proc. społeczeństwa, mamy dziś już 15 tys. zakażeń dziennie – mówi dr Konstanty Szułdrzyński, szef Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii szpitala MSWiA w Warszawie w rozmowie z ''Rz''. Członek Rady Medycznej przy premierze przypomina, że indyjska mutacja koronawirusa jest 60 proc. bardziej zakaźna od mutacji brytyjskiej.

Prof. Marcin Czech, epidemiolog i były wiceminister zdrowia, uważa, że w przypadku, gdy liczba zakażeń indyjskim wariantem Delta w Polsce będzie gwałtownie rosła, należy rozważyć wprowadzenie lockdownu w regionach, które się nie szczepią. 

– Takie propozycje nawet nie powinny paść, bo to po prostu wstyd – twierdzi Jan Golba doktor nauk prawnych, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP i burmistrz Muszyny.

Czwarta fala i lockdown możliwe

– Rejestrujmy się na szczepienia. Jeżeli nie osiągniemy wystarczającego poziomu zaszczepienia, będziemy musieli liczyć się z czwartą falą Covid-19, a w konsekwencji nie można wykluczyć żadnych sytuacji, z lockdownem włącznie – ostrzegł w czwartek Michał Dworczyk.

Szef KPRM stwierdził, że im młodsze roczniki, tym mniej osób zarejestrowanych i zaszczepionych. Podkreślił, że jest to czynnik mobilizujący całą administrację, rząd do tego, by namawiać do szczepień.  – To jest wielkie wyzwanie w tej chwili przekonać te osoby, które nie są jakoś bardzo zdeterminowane, które może jeszcze nie są przekonane, ale bardzo wyraźnie chcę powiedzieć, że to jest zadanie dla nas wszystkich. Tu nie załatwi sprawa administracja państwowa – powiedział.

Ile osób w Polsce zostało już zaszczepionych przeciw Covid-19?

Według najnowszych danych w Polsce wykonano dotąd dokładnie 27 467 853 szczepienia. W pełni zaszczepionych, czyli dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson są 11 934 134 osoby. 

Łącznie do Polski dostarczono do tej pory 33 013 670 dawek szczepionki. Z kolei do punktów szczepień trafiło 29 392 120 dawek. Szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował na konferencji prasowej, że w grupie osób powyżej 70 lat mamy 77 proc. już zarejestrowanych bądź zaszczepionych. 

– To jest dobry wynik, ale jeszcze daleko niesatysfakcjonujący. Liczymy, że te działania, które w tej chwili podejmujemy, będziemy jeszcze podejmować, wpłyną na podwyższenie tego odsetka osób zaszczepionych w grupie najbardziej narażonej na ciężki przebieg covidu. W grupie osób 60-69 lat to jest 66 proc., więc też jeszcze tutaj jest dużo wyzwań przed nami – zaznaczył.

loader

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PAP