Zamknij

Horror w autobusie w Poznaniu. Pasażer próbował kobiecie wydłubać oczy

06.12.2022 14:04

Pasażerka autobusu linii 173 w Poznaniu została zaatakowana przez agresywnego mężczyznę, który próbował wydłubać jej oczy. Policja i rodzina kobiety szukają świadków napaści. Niewykluczone, że mężczyzna już wcześniej atakował pasażerów w komunikacji miejskiej.

Autobus w Poznaniu
fot. Norbert Rzepka/REPORTER. Zdjęcie ilustracyjne

Do ataku na kobietę doszło w sobotę 3 grudnia w autobusie linii 173 około godz. 15.43 przed przystankiem "Rynek Wschodni" - podał "Głos Wielkopolski".

- Z relacji cioci dowiedziałem się, że w autobusie, którym jechała, był mężczyzna. Chodził, mówił do siebie, zaczepiał ludzi, później usiadł z tyłu. Ciocia sobie spokojnie siedziała, w pewnym monecie ten facet złapał ją od tyłu za głowę i wsadził palce w jej oczodoły. Trafił w prawe oko, w lewe na szczęście nie - powiedział gazecie kuzyn kobiety, który zamieścił wpis w tej sprawie na profilu Spotted: MPK Poznań na Facebooku.

Atak w poznańskim autobusie. Kobieta ma uszkodzone oko

Mężczyzna dodał, że oko zostało uszkodzone, ropieje i boli kobietę. Zaatakowana zgłosiła sprawę na policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania kamer monitoringu. – Apelujemy do wszystkich osób, które jechały tym autobusem i być może widziały coś, co miałoby istotne znaczenie dla sprawy. Prosimy o kontakt z policjantami pod numerem telefonu: 47 771 23 11/12. Każda informacja w tej sprawie, która pozwoli nam na ustalenie szczegółów dotyczących sprawcy tego zdarzenia, będzie dla nas istotna - powiedziała dziennikowi młodsza aspirant Marta Mróz z poznańskiej policji.

Wszystko wskazuje na to, że to nie pierwszy atak agresora i mężczyzna dobrze znany jest pasażerom komunikacji miejskiej. "Odnośnie pana z linii 173. 17 listopada w godzinach porannych podróżował linią 185. Rozmawiał sam ze sobą o wydłubywaniu oczu, machając przy tym nożem. Krótkim, zaokrąglonym, ale jednak nożem. Wysiadł na Bałtyckiej i poszedł na BP. Chciałem zadzwonić na policję, ale stwierdziłem że zanim przyjadą i cokolwiek zrobią to zdąży się ulotnić. Na oko 30-40 lat, czerwona kurtka, plus minus 180 cm wzrostu, twarzy niestety nie widziałem. Instynkt przetrwania nie pozwolił mi spojrzeć mu w twarz wiedząc że jest naćpany i z nożem" - napisał inny pasażer.

RadioZET.pl