Zamknij

Paulina Sobiesiak-Penszko: Górnicy chcą rozwijać odnawialne źródła energii i chronić klimat

30.09.2022 16:00

- Górnicy mocno podkreślają, że trzeba rozwijać odnawialne źródła energii. Są zdania, że polityka klimatyczna UE to jest ważne, bo trzeba chronić klimat powiedziała Paulina Sobiesiak-Penszko w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Paulina Sobiesiak-Penszko
fot. Radio ZET

W popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej Paulina Sobiesiak-Penszko - Instytut Spraw Publicznych, współautorka raportu  „Co po węglu? Górnicy o klimacie, transformacji i przyszłości” powiedziała: - Górnicy mocno podkreślają, że trzeba rozwijać odnawialne źródła energii. Są zdania, że polityka klimatyczna UE to jest ważne, bo trzeba chronić klimat. Są zdania, że zmiana klimatu to jest poważny problem.

Beata Lubecka zauważyła, że 2/3 górników uważa, że polska gospodarka jest za bardzo uzależniona od węgla. - Górnicy tak uważają, że w Polsce trzeba myśleć przede wszystkim o bezpieczeństwie energetycznym, czyli skupić się na dywersyfikacji miksu energetycznego – powiedziała Sobiesiak-Penszko, dodając: - Wszystko zależy od tego, jakie rozwiązania zostaną przyjęte w regionach węglowych i jaka będzie alternatywa dla węgla. Są na to otwarci, ale trzeba zaproponować im konkretne rozwiązania na poziomie samorządów.

 

”Transformację dokonuje się metodą faktów dokonanych”

Tematem rozmowy była również kwestia pomocy dla górników podczas transformacji energetycznej. - Górnicy na Śląsku w 2021 r. mają podpisana umowę społeczną, gwarantującą różne osłony socjalne. Zwiększa to ich poczucie pewności, jak ta przyszłość będzie wyglądała. W dużo trudniejszej sytuacji są górnicy z Wielkopolski wschodniej, gdzie nie ma żadnych osłon socjalnych – powiedział popołudniowy Gość Radia ZET - W dużo trudniejszej sytuacji są górnicy z Wielkopolski wschodniej, gdzie nie ma żadnych osłon socjalnych. Tam kopalnie zamkną się wcześniej. Redukcja zatrudnienia trwa teraz czyli, jak powiedział jeden z górników, tam transformację dokonuje się metodą faktów dokonanych.

- Te regiony Wielkopolski są w dużo gorszej sytuacji, bo nie ma na nie jeszcze pomysłu, albo górnicy o tych pomysłach jeszcze nie wiedzą, dlatego to poczucie niepewności jest większe -  dodała Paulina Sobiesiak-Penszko. Beata Lubecka: - Górników w Polsce jest ponad 80 tys. z iloma wy rozmawialiście? Paulina Sobiesiak-Penszko: - My przeprowadziliśmy badanie z 300 górnikami ze Śląska i Wielkopolski. W badaniach braliśmy kluczowe kryteria związane z charakterem tej pracy, m.in. stanowisko zajmowane, harmonogram zamknięcia kopalni. Przeprowadziliśmy badanie, które pozwalało pozyskać jakiekolwiek informacje, do tego dodaliśmy jeszcze wywiady pogłębione, rozmowy z górnikami o ich pracy, o perspektywach, o przyszłości, problemach i obawach związanych z zielona transformacją.

"Głos górników nie jest dostatecznie reprezentowany w debacie związanej z transformacją"

- Badanie podjęliśmy, ponieważ głos górników nie jest dostatecznie reprezentowany w debacie związanej z transformacją. Związkowcy są partnerem w rozmowach z rządem i samorządami, ale czy my wiemy, co naprawdę myślą społeczności górnicze, ich rodziny? No niewiele – powiedziała Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Spraw Publicznych, współautorka raportu „Co po węglu? Górnicy o klimacie, transformacji i przyszłości” w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.  

- Czy oni godzą się na to, że kopalnie zostaną wygaszone do 2040 roku? – zapytała gospodyni programu.  - Zgadzają się co do tego, chociaż uważają, że tak dużo ich już w przeszłości spotkało, że górnictwo jest uwikłane w politykę i decyzje chaotyczne, zmieniające się , niespójne dotykały ich w przeszłości. Często o zamknięciu kopalń dowiadywali się z plotek – powiedziała Sobiesiak-Penszko. Jej zdaniem: -  Górnicy są trochę przyzwyczajeni do życia w warunkach niepewności i decyzji podejmowanych ponad ich głowami. Mówią „pożyjemy – zobaczymy". Mamy kryzys energetyczny, sytuacja geopolityczna jest taka, jaka jest, więc to zwiększa ich niepewność.

 

„To byłoby tożsame z czymś takim, jak sprawiedliwa transformacja”

Górnicze odprawy jednorazowe mają sens? - Byliśmy zaskoczeni, bo większość badanych twierdziła, że odprawy jednorazowe, gwarantowane umową społeczną w wysokości ponad 100 tys. zł., nie są dobrym rozwiązaniem. Oni uważają, że część osób nie będzie umiała dobrze ich wykorzystać. Opowiadają się raczej za stałym wsparciem w ramach przekwalifikowania się, zdobycia nowych umiejętności – odpowiedziała współautorka raportu, dodając: - To, ich zdaniem, byłoby tożsame z czymś takim, jak sprawiedliwa transformacja. Czyli odpowiadająca potrzebom ludzi, których ona obejmie. Zdaniem Pauliny Sobiesiak-Penszko: - W myśleniu o przyszłości kwalifikacje wydają się kluczowe. Górnicy pozytywnie myślą o swoich kwalifikacjach, 70% z nich uważa, że mogłyby być przydatne w innej pracy, innej branży, ale żeby móc to sprawdzić, to musi być lepiej rozwinięty lokalny rynek pracy.  Ważne jest to, że jeżeli są jakieś plany – wizje, to górnicy o nich nie wiedzą. 70% badanych powiedziało, że nie czują się poinformowani o tym, co się będzie działo w ramach restrukturyzacji.  

Beata Lubecka:  - W tym procesie biorą udział również firmy okołogórnicze. Paulina Sobiesiak-Penszko: - Te firmy będą miały poważny problem. O tym się w ogóle raczej nie mówi. Trzeba patrzeć na te regiony, jako na cały ekosystem powiązanych ze sobą firm, ludzi czerpiących zyski pracując z usług nawzajem. Śląsk i Wielkopolska bardzo się różnią, jeżeli chodzi o perspektywy. Śląsk to bardziej zróżnicowany rynek pracy, gdzie jest więcej możliwości, z dobrze wykształconą kadrą. Wielkopolska ma trudniejszą sytuację, tam już się to dzieje, w dodatku alternatywnych pomysłów nie ma.

- Górnicy mówią o tym, że zielona transformacja jest unowocześnieniem gospodarki, poprawą stanu środowiska naturalnego, stanu jakości powietrza. Obawiają się natomiast zbyt małej oferty pracy, czy te miejsca będą blisko, czy trzeba będzie dojeżdżać daleko, a może się przeprowadzać? Pytań jest wiele -  podsumowała Sobiesiak-Penszko.

RadioZET.pl