`

Joński: Kara spotka Ziobrę. Jeśli myśli, że będzie robił kogoś w konia, to się myli

5 min. czytania
31.03.2025 18:35
Obserwuj nas na Google

- Odpowiedzialność karna moim zdaniem spotka ministra Ziobro, za Fundusz Sprawiedliwości, ale i być może Pegasusa, bo to za jego kadencji kupowano oprogramowanie za wielkie pieniądze, a sprzęt był wykorzystywany na tych, co patrzyli władzy na ręce - tłumaczył Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Dariusz Joński
fot. Radio ZET

Dariusz Joński skomentował tak dzisiejszą decyzję sądu. Zbigniew Ziobro nie trafi na 30 dni do aresztu. 

- Ziobro jako były szef resortu sprawiedliwości cztery razy nie przyszedł na komisję, a piąty raz się spóźnił. O taką karę porządkową wnioskowała komisja, różne formy są kary - mówił Joński. - Nie można pozwalać na to, żeby były minister sprawiedliwości, który doskonale zna prawo, robił sobie z niego żarty - ocenił.  

Joński wskazał, że “po pierwsze sąd uznał, że komisja jest legalna, a po drugie, to, że zachowanie Ziobry, jest niedopuszczalne”. - Każda sytuacja jest inna, a każdy przewodniczący po swojemu prowadzi komisję, on zna dokumenty i ma doradców - tak ocenił zaś zachowanie komisji na ostatnim posiedzeniu.  

- Coraz bardziej czarne chmury zbierają się nad panem Ziobrą. Jeśli myśli, że będzie robił kogoś w konia to się myli - skwitował. - Trzymam kciuki, żeby niezależna prokuratura i sądy działały zdecydowanie, bo to były publiczne pieniądze, a szły na kolegów z partii, wydawane na kampanię wyborczą, żeby mogli rozdawać te garnki i lodówki w kampanii - mówił. 

Decyzją sądu Zbigniew Ziobro nie trafi na 30 dni do aresztu. Tak zadecydował w poniedziałek 31 marca warszawski Sąd Okręgowy.  

Przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa, Magdalena Sroka, powiedziała, że członkowie tejże komisji złożą apelację. Komisja wnioskowała o to, w związku z notorycznym nie stawianiem się byłego ministra sprawiedliwości na przesłuchanie.  

Sąd przekazał, że ostatnim razem, komisja odstąpiła od możliwości przesłuchania Ziobry, pomimo tego, że został on doprowadzony przez policję do gmachu Sejmu, gdzie obradowała komisja. 

Joński w Radiu ZET: Myśli Mentzena trzeba tłumaczyć, bo to jest zagrożenie 

- Uważam, że my powinniśmy informować, co oni tutaj robią i rozwijać te myśli pana Mentzena, bo to jest zagrożenie. Wiele osób obserwuje go na TikToku, ale nie słucha tego, co do końca on ma do powiedzenia - wskazał Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Joński powiedział, że “na szczęście nie wystarczy tylko jeździć na hulajnodze, żeby zostać prezydentem i trzeba zacząć odpowiadać na pytania szczegółowo”. Jego zdaniem “to nie chodzi tylko o słowa, ale też chodzi o czyny i to, co tutaj robią politycy Konfederacji” mówił przypominają, że część europosłów tej formacji jest w aliansie politycznym w PE z niemiecką partią AfD. 

Dodał, że “Konfederacja ręka w rękę z PiS głosowała przeciwko temu, żeby ta rezolucja PE była i żeby Tarcza Wschód, czyli krótko mówiąc ochrona tej wschodniej granicy była między innymi z pieniędzy unijnych, żeby była flagowym projektem. Więc my widzimy to oni tu robią, my widzimy to co to co oni mówią, ale też jak głosują”.  

- To wszystko się jakby układa w całość tego, co powiedział Mentzen, czyli - nie dla Unii Europejskiej. Ja nie wiem, czy to mu ładnie brzęczy, czy nieładnie, ale ja uważam, że my powinniśmy informować, co oni tutaj robią i rozwijać te myśli pana Mentzena, bo to jest zagrożenie - mówił.  

Wskazał, że “wiele osób obserwuje go na TikToku, ale nie słucha tego, co do końca on ma do powiedzenia”. - Kiedy mówi, że studia powinny być płatne, za chwilę się politycy tam gdzieś próbują wycofać. W jego idealnym świecie powinny być płatne, to ja bym chciał, żeby w moim idealnym świecie pan Sławomir Mentzen i wszyscy z Konfederacji oddali pieniądze za te studia, które ukończyli i żeby pokazali, jak to ma wyglądać - tłumaczył  

- No niech to zrobią, niech to zrobią - mówił. - Żeby zrezygnowali z publicznej służby zdrowia, tylko niech chodzą do baby, która tam gdzieś ma ich leczyć, jak to powiedział pan Mentzen, gdzie jego brat poszedł ze złamaną ręką do jakiejś tam baby, która była znachorem i mu tą rękę od razu naprawiła. To są rzeczy, od których faktycznie włos na głowie staje - wymieniał Joński.  

I dodawał, że “ponieważ on ma poparcie pewne, to warto to po prostu nagłaśniać i mówić, co on chce sobą reprezentować i co on chce zrobić, jeśli zostanie prezydentem”. - Gdzie by dzisiaj Polska była, gdyby prezydentem został człowiek, który by między innymi wrzucał piach w szprychy Unii Europejskiej i najchętniej by chciał wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Gdzie dzisiaj przy tej geopolityce, gdzie my mamy ponad 700 km granicy z Rosją, z Białorusią i ta Unia Europejska jest jakąś też taką polisą oprócz NATO ubezpieczeniową i szukamy oczywiście tego porozumienia w całej Europie i udaje nam się przekonywać i premierowi Donaldowi Tuskowi, żeby mieć środki i żeby zmobilizować, połączyć całą Europę, żeby wschodniej flanki bronić, a oni przyjeżdżają i takie rzeczy opowiadają - oceniał.  

Oglądaj

- To jest trudne, tego się trudno słucha, co oni robią, ale trzeba to nagłaśniać - wskazał.  

Joński w Radiu ZET: Polska będzie postulować odroczenie ETS 2 

- ETS 2 musi zostać zamrożone i to będzie nasz postulat polskiej delegacji. Będziemy chcieli przekonywać inne delegacje krajowe w Parlamencie Europejskim - przekazał Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Zdradził, że “dzisiaj mamy spotkanie polskiej delegacji, na której będziemy na ten temat rozmawiać. Ja uważam, że jest nierealne, żebyśmy ETS 2 mogli wprowadzić w tym czasie ambitnym, które Komisja Europejska przyjęła”.  

- Coraz więcej osób uważa podobnie, przy zmieniającej się geopolityce, gdzie no administracja amerykańska wypowiedziała pakt klimatyczny paryski - dodał. 

Ocenił, że “tak na dobrą sprawę, my nie możemy tylko i wyłącznie karać w Europie tych, którzy między innymi produkują, więc po pierwsze ETS 2 musi zostać zamrożone i to będzie postulat polskiej delegacji”.  

- Będziemy chcieli przekonywać, inne delegacje. Jesteśmy po rozmowach z kilkoma delegacjami krajowymi - przekazał i dodał, że skończy się to “najpewniej rewizją samego ETS”. - Nie chcę mówić dzisiaj o planach konkretnych - dodał.  

Nowe opłaty za emisję CO2 mają zacząć obowiązywać od 2027 roku, a ostatecznie wpłyną również na cenę sprzedaży paliw dla konsumentów, dla właścicieli pojazdów, ale także gospodarstw domowych, które są m.in. ogrzewane paliwami kopalnymi.

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET