`

A.M. Żukowska: Nie jestem zaskoczona, tak obstawiałam, że prezydent zmieni zdanie ws. ułaskawienia

4 min. czytania
11.01.2024 14:06
Obserwuj nas na Google

- Nie jestem zaskoczona, tak obstawiałam, że prezydent zmieni zdanie, co do ułaskawienia polityków PiS - stwierdziła Anna Maria Żukowska w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Anna Maria Żukowska
fot. Radio ZET

"Nie jestem zaskoczona, tak obstawiałam, że prezydent zmieni zdanie" Czy jest pani zaskoczona, że prezydent zmieniła zdanie ws ułaskawienia Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego? - Nie jestem zaskoczona, tak obstawiałam, ponieważ jego środowisko naciskało bardzo mocno, żeby panów postarać się uwolnić - powiedziała Anna Maria Żukowska - szefowa Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

"To nie jest ta sama procedura, którą wcześniej wszczął pan prezydent" - Według mnie to nie jest ta sama procedura, którą wcześniej wszczął pan prezydent, kiedy według nie go ma prawo do abolicji indywidualnej, tylko to jest to prawo, które pozwala sądom zająć się tym wnioskiem. To nie potrwa jeden, dwa dni. Sąd ma dwa miesiąc na to, sądy dwóch instancji tutaj muszą się wypowiedzieć. Potem to trafia do Prokuratora Generalnego, który to opiniuje i jeżeli opinia sądów nie będzie pozytywna, to panowie będą musieli odbyć tę karę – komentowała Żukowska.

"Zwykli więźniowie muszą wykazać skruchę, którą sąd będzie brał pod uwagę, postępowanie, warunki rodzinne" Prawnicy zwracają uwagę, że prezydent de facto odmówił prawa łaski, natomiast domaga się zwolnienia więźniów od Prokuratora Generalnego. -  Prokurator Generalny nie powinien podjąć takiej decyzji. W tej procedurze jest tak, że w szczególnych okolicznościach, a zwłaszcza kiedy zbliża się już koniec kary, prokurator może podjąć taką decyzję, żeby z reszty kary zwolnić do momentu rozpatrzenia pełnego wniosku o ułaskawienie. Tutaj takie przesłanki nie będą zachodziły, bo na jakiej podstawie? Zwykli więźniowie, którzy przecież też są obywatelami polskimi, odbywają kary pozbawienia wolności i zanim będą się ubiegać o ułaskawienie, muszą się czymś wykazać, wykazać skruchę. Zwykli więźniowie muszą wykazać skruchę, którą sąd będzie brał pod uwagę, postępowanie, warunki rodzinne itd.  – tłumaczyła przewodnicząca Klubu Lewicy. Ale tutaj rozpoczęli głodówkę. - Jak najbardziej należy to monitorować od strony medycznej. Jest możliwość bycia pod opieką medyczną w zakładzie karnym, są szpitale. Nie wiedze tutaj konieczności zwalniania zupełnie z odbywania kary, w tym momencie zaznaczam. 

  @AM_Zukowska: Nie może być takiego sygnału do Polek i Polaków, że wystarczy być politykiem, wystarczy mieć kolegę prezydenta…

"Nie zaprzeczam, że jest to chyba jedna z większych demonstracji, które udało się PiS-owi zorganizować" Rafał Bochenek krzyczał podczas dzisiejszej demonstracji przed sejmem, że boicie się suwerena, bo pod sejmem pojawiły się barierki podczas manifestacji. - Zaznaczmy różnice. One stały tam przez prawie pełne dwie kadencje. To nie jest tak, że one tam stały na moment demonstracji. To nie jest tak, że ktoś tam przechodził, czarny kot nocą. One tam stały. Nie w momencie demonstracji. To Policja podejmuje tę decyzję, jakie środki są potrzebne dla bezpieczeństwa. To jest działanie doraźne. Barierki pojawiają się też gdzieś indziej, żeby rozdzielić ewentualne kontrmanifestacje, które mogłyby potencjalnie wejść ze sobą w zwarcie.

„Mają prawo do demonstracji, jak wszyscy obywatele Polski” - Nie zaprzeczam, że jest to chyba jedna z większych demonstracji, które udało się PiS-owi zorganizować, szczególnie biorąc pod uwagę liczbę osób, które przywieźli na konwencję kończąca kampanie wyborczą, bo było 4,5 tys. osób, myślę, że PiS spodziewało się więcej. Nie będę się tutaj licytować, bo zawsze te szacunki się różnią. Jest tych osób na pewno więcej niż garstka. Mają prawo do demonstracji, jak wszyscy obywatele Polski – zaakcentowała przewodnicząca klubu Lewicy.

 „Chodzi o styl oddawania tej władzy, żeby to się nie zamieniło w żałosną farsę”Były premier mówił tak – miała być uśmiechnięta Polska, a mamy perfidny uśmiech Jokera Tuska. Nie pozwólmy, by rozdrapali Polskę, brońmy Polski. - Ale przed czym chcemy bronić Polski? Ja rozumiem, że trudno jest tracić władzę. Wiem, że to jest bolesny proces, z którym trudno się pogodzić tym, którzy tę władzę sprawowali. Na tym polega demokracja. Ja sobie to też powtarzam i moim kolegom powtarzam – patrzcie na nich, bo my kiedyś też będziemy oddawali władzę. Nikt nie rządzi wiecznie chyba, że jest to dyktatura. Zawsze jest koniec tej władzy, władzę trzeba oddać. Chodzi o styl oddawania tej władzy, żeby to się nie zamieniło w żałosną farsę – powiedziała Żukowska.

"Konfederacja w ogóle nie powinna była mieć marszałka w prezydium sejmu" Dlaczego chcecie odwołać Krzysztofa Bosaka z funkcji wicemarszałka sejmu? - Uważamy, że Konfederacja w ogóle nie powinna była mieć marszałka w prezydium sejmu. Uważamy, że reprezentanci takich postaci jak pan Grzegorz Braun, z takimi poglądami, zresztą tam G. Braun nie jest jedynym reprezentantem takich poglądów, nie powinni mieć swojego wicemarszałka.

- Przepraszam oni są w jednym klubie tak?  Nie głosowaliśmy za panem Bosakiem do tego prezydium i również uważamy, że zwłaszcza w sytuacji, w której nie potrafi i cały jego klub, podjąć decyzji i ustosunkować się do G. Brauna do jego środowiska, które jest antysemickie, nacjonalistyczne. Nie są w stanie go w żaden sposób karać wykluczeniem ze swojego grona. W związku z tym skoro on nadal tam przebywa, to wszyscy w tym gronie, czyli w klubie Konfederacji biorą za niego i za jego działania odpowiedzialność.

@AM_Zukowska o sytuacji w TVP i wejściu w stan likwidacji mediów publicznych.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET