Ozdoba: Komisja Pegasusa nie zaszkodzi PiS. Wróci jak bumerang i uderzy tych, którzy chcą komisji
- To nie pogrąży PiS – u. Komisja Pegasusa wróci, jak bumerang i uderzy tych, którzy chcą komisji - stwierdził Jacek Ozdoba w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej
- Czy ustalenia komisji ws. Pegasusa to może być gwóźdź do trumny PiS-u? – zapytała Lubecka. - Nie. Sądzę, że nie. Dlatego, że to wróci jak bumerang. Uderzy akurat tych, którzy chcą tą komisję. Ja nikogo dzisiaj nie oskarżam. Ja chce dojść do prawdy i jeżeli zobaczę, mogę państwa zapewnić, że ktokolwiek z władzy popełniał czyn zabroniony, lub nie przestrzegał procedur… . Nie wierzę w to, że jakikolwiek prokurator podpisałby się pod jakimkolwiek dokumentem, który by świadczył o tym, że doszło do złamania prawa, lub też robił to poza procedurą - powiedział Jacek Ozdoba – członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, rzecznik Suwerennej Polski w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
To jest demonizowanie tego systemu, a informacje są wyssane z palca
- Pan też miał być podsłuchiwany przez Pegasusa? - Trochę zaczyna to przypominać zabawę w głuchy telefon. Ktoś - coś powiedział i zaraz pojawiają się informacje, poszerza się lista. Nerwowość widziałbym wśród tych ludzi, którzy nie wiedzą, jak to działało. Wszystkie działania były w granicach prawa – stwierdził rzecznik PiS-u.
- Nie ma przepisów, które pozwalałyby na inwigilowanie ludzi takim oprogramowaniem – zauważyła prowadząca. - Tutaj nie zgodzę się, bo ustawa o Policji, o CBA przepisy postępowania kodeksu postępowania karnego dopuszczają do urządzenia końcowego. To jest demonizowanie tego systemu. Sam system musi być, tylko jeżeli doszło do nielegalnego korzystania, to jest coś innego – tłumaczył Ozdoba.
- Gdybyście jednak byli podsłuchiwani Pegasusem?
- Ja wiem, że nic nie przeskrobałem, więc byłoby to działanie nielegalne, ale jeżeli ktoś z kim rozmawiałem, złamał prawo lub był podejrzany, to już co innego. Czy my dzisiaj bazujemy na wiedzy z akt postępowania? A już jest teza postawiona. A jak nie było…?
Dobrze, że kupili [Pegasusa], no a co służby mają nie mieć
- Adam Bodnar mówi, że skala inwigilowania Pegasusem jest szokująca i że rozliczy ludzi Ziobry – przypomniała Lubecka. - Zacznijmy od tego, że Prokurator Generalny może już teraz odtajnić cześć akt, np. ws. Brejzy i ja nie mam żadnych wątpliwości, że tak powinno być. My dzisiaj stawiamy złą tezę. To nie samo stosowanie urządzenia końcowego jest problemem, tylko jest pytanie, czy ono było właściwie stosowane. Samo mówienie, że jakiś mityczny Pegasus był, no ja rozumiem, ale… . No i dobrze, że kupili [Pegasusa – Ziobro, Woś - red.], no a co służby mają nie mieć? - stwierdził rzecznik Suwerennej Polski.
Nie mamy nic do ukrycia
- My sami złożyliśmy ten wniosek w postaci pana ministra Ziobro, czy ministra Kamińskiego, Wosia. Nie mamy nic do ukrycia. (…) Wszyscy mówią o totalnej inwigilacji, ale czy zbieranie danych, sms’ów przestępców jest czymś złym? Co innego zbieranie danych. Te informacje są wyssanie z palca. Nie ma żadnych potwierdzonych informacji, że ktokolwiek był dzisiaj na liście, czy w ogóle ta lista jest – powiedział Jacek Ozdoba.
Trzymam kciuki za Hołownię, żeby ten Tusk go nie załatwił
- Nie wiem, czy pan widział nowy sondaż prezydencki? Kandydat PiS-u nie dostałby się do drugiej tury. Nazwiska poważne: Trzaskowski, Hołownia, Morawiecki – poinformował Lubecka. - Powiem tak. Trzymam kciuki za Sz. Hołownię, żeby go ten Tusk naprawdę nie załatwił. Jeżeli Tusk zobaczy ile on tam ma [procent poparcia – red.], to go tak znokautuje, że ten biedny Szymon Hołownia naprawdę będzie miał problemy. W tej chwili ocena, jak będą wyglądały wybory prezydenckie jest przedwczesna dlatego, że są wybory samorządowe i wybory europejskie - powiedział Jacek Ozdoba.
Kto kandydatem KO na prezydenta? Ozdoba: Sądzę, że jednak to będzie Donald Tusk
- Jest taka możliwość, że koalicja rządząca ogólnie odbije wam wszystkie sejmiki – powiedziała gospodyni programu. - Jest jakieś takie bardzo wysokie ryzyko, ale też uważam, że wybory w USA będą dość ciekawym aspektem pod względem polityki Polski sądzę. Nie jest w interesie Polski drażnienie, czy też wchodzenie w negatywna interakcje z jakimkolwiek kandydatem na prezydenta USA. Pytanie kto będzie kontrkandydatem [do PiS-u w wyborach prezydenckich – red.], bo jednak to będzie ustawiało, tą całą debatę. Zobaczymy, kto będzie wystawiony ze strony KO, ja sądzę, że jednak to będzie D. Tusk. To jest jakaś swoista jego droga, jakieś marzenie, które się nie zrealizowało. [prezydentura dla D. Tuska – red.] To nie jest już ta dynamika, już ten wiek. Tuskowi się już tak nie chce. Nie ten wiek, nie ta energia – opisywał obecnego premiera rzecznik Suwerennej Polski.
Tytan pracy Rafał Trzaskowski. No na litość
- On już po miesiącu pracy musiał pojechać na narty, bo się zmęczył.[D. Tusk – red.] Nie wiem, który lepszy, bo Trzaskowski już się tak męczy po jednej godzinie wywiadu, że przez dwa tygodnie musi leżeć. Ja byłem radnym i wiem, jaki jest energiczny Rafał.[Trzaskowski – red.] On, energia i iskra, rzeczywiście. Pracuś. Tytan pracy Rafał Trzaskowski. No na litość. Wszyscy wiemy, jak jest – stwierdził Ozdoba.
#LUBECKA Wie pan co to jest NASK?
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET