`

Monika Piątkowska: Zamknięcie granicy to reakcja w dwie strony. Nie ma importu, nie ma też eksportu

3 min. czytania
29.02.2024 14:42
Obserwuj nas na Google

- Zamknięcie granicy wiąże się z reakcją w drugą stronę. Nie ma importu, ale nie ma też eksportu - powiedziała Monika Piątkowska po spotkaniu protestujących rolników z premierem

Monika Piątkowska
fot. Radio ZET

- Atmosfera była różna. Były momentami emocje. Generalnie, jakbym miała ocenić, to było to spotkanie rzeczowe, względnie spokojne i dosyć konkretne. Szukaliśmy wspólnie z panem premierem rozwiązań. Premier bardzo mocno przepytywał protestujących o konkrety, co tak naprawdę przeszkadza. Podjął też pewne zobowiązania. W mojej ocenie dosyć konkretne - powiedziała Monika Piątkowska – prezes Izby Zbożowo-Paszowej, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

To jest rozwiązanie, o którym będzie rozmawiał z Waszyngtonem, z Kijowem

- Często pojawiający się postulat, to mianowicie zamknąć granicę. Rozmawialiśmy, czy to zamknięcie granicy nam rozwiąże problem i w jaki sposób rozwiąże problem. Premier powiedział, że to jest rozwiązanie, które również bierze pod uwagę. [zamknięcie granicy z Ukrainą – red.] To jest rozwiązanie, o którym będzie rozmawiał z Waszyngtonem, z Kijowem. To wyraźnie padło, że zamknięcie granicy jest elementem, który Ukraińcy mogliby zaakceptować. Wyciągamy pomoc humanitarną i militarną, ale to się wiąże z reakcją w drugą stronę tzn. na zasadzie wzajemności. Gdybyśmy zamknęli granicę, to nie ma importu, ale nie ma też eksportu. Polska ten bilans ma zdecydowanie dodatni, mamy produkty spożywczo-rolne, które eksportujemy. Pan premier powiedział – biorę to pod uwagę, ale jeśli powiecie, że wam obiecałem to dzisiaj, to zdementuję, bo ja wam tego nie obiecuję. Obiecuję wam, że w ciągu najbliższych dni wrócę z odpowiedzią i na tym spotkaniu wam przekażę ustalenie – relacjonowała Piątkowska.

Embargo na cztery zboża jest i obowiązuje. Jeżeli to zboże w tranzycie gdzieś wycieka, to jest przestępstwo

- Premier przyjął postulaty. Dyskusja, jeśli chodzi o granicę była długa i bardzo emocjonalna. Wiemy, co się dzieje na granicy. Jasno sobie powiedzieliśmy, że embargo na cztery zboża jest i obowiązuje. Jeżeli to zboże w tranzycie gdzieś wycieka, to to jest przestępstwo. Premier mówił, że służby się temu bardzo dokładnie przyjrzą, żeby tę sytuację na granicy uspokoić. Chce to rozwiązanie wypracować szerzej, żebyśmy jako Polska nie zostali na placu boju sami, jeżeli podejmiemy jakieś działanie, które nie przyniesie efekt, a na arenie międzynarodowej sprawi nam kłopot – powiedziała prezes Izby Zbożowo-Paszowej.

Zamknięcie granicy z Ukrainą nie podniesie nam jutro, pojutrze cen zboża

- Premier powiedział, że musi przeanalizować dwie rzeczy: konsekwencje szersze decyzji i zobaczyć, jakich będę miał sojuszników do poszczególnych decyzji. To co wyraźnie padło podczas spotkania, to że zamknięcie granicy z Ukrainą nie podniesie nam jutro, pojutrze cen zboża, bo te ceny zboża regulowane są na rynkach międzynarodowych.  Premier powiedział jedną rzecz. Zamknięcie bądź rozszerzenie embarga, jakąkolwiek decyzję rząd podejmie w tym zakresie, to nie traktujcie tego jako rozwiązanie ostateczne, które naprawi sytuację, tylko jako rzecz czasową i formę nacisku – opisywała Piątkowska.

@MJPiatkowska: Rozmawialiśmy też na temat naszych relacji handlowych z Rosją i Białorusią. 

#LUBECKA Czy była rozmowa nt. Zielonego Ładu? @MJPiatkowska: Do tego też się pan premier odniósł…

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET