Jacek Sutryk: Nie szedłem z pewnością wygranej w I turze, ale sądziłem, że wynik będzie większy
- Nie byłem wcale przekonany, że wygram od razu w pierwszej turze - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Jacek Sutryk, ubiegający się o reelekcję prezydent Wrocławia, nie udało mu się wygrać w pierwszej turze, o co pytała go Beata Lubecka. - Tak samo było też 5 lat temu, to nie było wcale to tak, że szedłem z pewnością wygranej w pierwszej turze. Sądziłem, że wynik będzie wyższy - dodał. 21 kwietnia zmierzy się z reprezentująca Polskę 2050 Izabelą Bodnar.
- Przyjmuje uwagi mieszkańców co do kwestii komunalnych, drogowych, te rzeczy wymagają poprawy. Jestem na to gotowy - ocenił.
Beata Lubecka zapytała Sutryka także o jego dyplom z Collegium Humanum. Nieprawidłowości na tej uczelni badają obecnie służby. - Czy miało to wpływ? Pewnie miało jakiś wpływ. Byłem jednym z pierwszych, który skorzystał z tych kursów, nie miałem wówczas świadomości. Z dzisiejszą wiedzą bym tego nie zrobił - ocenił.
Przyznał też, że “błędem było nieujawienie dokumentów co do studiów na Collegium Humanum”.
Sukcesy i poparcie premiera?
- Zawsze miło będzie gościć pana premiera Tuska we Wrocławiu. Dziękuję za jego poparcie przed pierwszą turą, wiem, że jest też teraz. Będzie nam miło gościć go przed kolejną niedzielą - powiedział Sutryk, tłumacząc, czy liczy na jednoznaczne poparcie premiera Donalda Tuska. Przypomniał też, że otrzymał już takie.
Zapytany o sukcesy, wymieniał: Udało nam się poradzić sobie z covidem, z falą uchodźców z Ukrainy oraz, że udało nam się zrealizować 1700 inwestycji w mieście z programu 10-letniego. Z tego jestem dumny. Moja największa porażka? To, że mogłem lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców, że nie do końca ze wszystkiego zdawałem sobie sprawę.
Sutryk vs. Bodnar
- Nie znam za bardzo Izabeli Bodnar. Poza tym, że jest posłanką i powiedziała po 100 dniach pracy w Sejmie, że jest spełnioną posłanką - powiedział o swojej kontrkandydatce, z którą zmierzy się w II turze wyborów Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia walczący o reelekcję. - Ja po 18 latach pracy w samorządzie nie mogę powiedzieć, że jestem spełnionym samorządowcem - dodał.
Pytany o jej program, ocenił, że “programu pani Bodnar nie poznałem, cały czas słyszę o kompletowaniu ekspertów”. - Jesteśmy fajnym dynamicznie rozwijającym się miastem - podkreślił.
Pytany tu o zarzut Bodnar, że Sutryk “uczynił z miasta mem”, zaprzeczał. - Stwierdzenie, że niby zrobiłem z Wrocławia miasto mem, jest obraźliwe dla mieszkańców. Jesteśmy dynamicznie rozwijającym się miastem, miastem akademickim, miastem wysoko ocenianym w rankingach międzynarodowych - mówił.
- Wrocław nie ma czasu na prezydenta czy prezydentkę, która dopiero będzie uczyła się miasta. Czas na uczenie był w szkole. Teraz mamy dobre okoliczności, jest czas na owocną pracę z rządem centralnym - dodał.
Źródło: Radio ZET.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET