`

Sasin o zawieszeniu Jurgiela: Takie decyzje nie są podejmowane tylko z jednego powodu

3 min. czytania
17.05.2024 15:52
Obserwuj nas na Google

- Mogę powiedzieć z doświadczenia, takie decyzje nie są podejmowane tylko z jednego powodu - powiedział o zawieszonym dziś w prawach członka PiS Krzysztofie Jurgielu, jego partyjny kolega, Jacek Sasin, były wicepremier i były szef resortu aktywów państwowych.  

Jacek Sasin
fot. Radio ZET

Zapytany o przyczyny takich decyzji prezesa PiS, odparł, że “to nie pytanie do mnie, ja nie zawiesiłem Krzysztofa Jurgiela. Wiem tyle co z komunikatu”. - Sasin zawinił, Jurgiela zawiesili?- dociekała prowadząca Beata Lubecka, nawiązując do prawdopodobnej przyczyny, jaką jest utrata przez PiS sejmiku na Podlasiu. - Każdy z polityków, który pełni różne funkcje, ma jakiś wpływ na decyzje, ma też przeciwników w swoim ugrupowaniu. Tak też jest w moim przypadku zapewne - odparł krótko Sasin. - Stanowczo dementuję, że sytuacja z Krzysztofem Jurgielem to jakaś moja zemsta - podkreślił.  

Regionalne rozgrywki

Przekazał też, że utrata władzy w tej części kraju, to nie epokowe wydarzenie. - W historii sejmiku podlaskiego, rządziliśmy raz przez rok i całą ubiegłą kadencję - przekazał. - Chciałem przeprosić wyborców, że na listach PiS w Podlaskiem, były osoby niegodne zaufania, które zdradziły - dodał, odnosząc się do dwójki radnych PiS, którzy zagłosowali odmiennie niż ich klubowi koledzy, co pozbawiło PiS władzy w tymże sejmiku.  

- Nie mam sobie nic do zarzucenia, nasi radni zdradzili. Nie usłyszeli, że nie zostaną w zarządzie partii w regionie. Nie było jeszcze takich rozmów - zaznaczył. - Było takich kilka przypadków wcześniej. Wypaczana jest wola wyborców - ocenił. - Chcę, by to się skończyło, że osoby, które nie dają rękojmi, będą na listach. Nie może być tak, że radni będą zdradzać wolę wyborców - mówił.  

Uznał, że “jeśli radni PiS nie chcą realizować naszego programu, wolą program przeciwny, to powinni zrezygnować z mandatu”.

Warszawa bez krzyży

- Walka z krzyżem źle się w Polsce kończyła. Każda władza, która podejmowała walkę z krzyżem przegrywała. Ta władza też przegra - ocenił w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Jacek Sasin, poseł PiS i były wicepremier oraz były szef MAP. Odniósł się tak do zalecenia prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, by z miejskich urzędów znikły symbole religijne.  

W jego opinii “to walka z wartościami, wrażliwością ludzką. Taka władza nie jest godna miana władzy demokratycznej”. Przypomniał też, że “trudno być zaskoczonym”. - To realizacja tych zapowiedzi o “opiłowywaniu katolików” - mówił.  

Ocenił, że tą decyzją “jest zbulwersowany”. - W moim gabinecie w ministerstwie wsiał krzyż. Nie zabrałem go, opuszczając resort - dodał, pytany o tę właśnie kwestię. Wczoraj Joanna Mucha w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET, obecna wiceminister MEN, przyznała, że pracuje w gabinecie przedtem należącym do ministra Przemysława Czarnka i "nie było tam krzyża".

Oglądaj

Milczący Sasin

Jacek Sasin znalazł się na liście posłów, którzy od początku obecnej, X kadencji Sejmu, nie zabrali ani razu głosu. - To początek kadencji. Będę głos w Sejmie zabierał - przekonywał. - Czekających z niecierpliwością na moje wystąpienia z mównicy sejmowej, uspokajam to niedługo nastąpi - zapewnił.  

- Debata sejmowa teraz jest sprowadzona do pewnej parodii. Jak to dziś wygląda, te minutowe, że tak powiem szoty słowne - skrytykował przy okazji prowadzenie obrad przez obecnych marszałków Sejmu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET