`

Wicewojewoda Dolnośląski w Radiu ZET: Nie ma żadnych planów wysadzania wałów

3 min. czytania
17.09.2024 18:35
Obserwuj nas na Google

- Nie ma żadnych planów wysadzania wałów przeciwpowodziowych, takie informacje to fake newsy - powiedział Piotr Sebastian Kozdrowicki, wicewojewoda dolnośląski, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.  

Piotr Sebastian Kozdrowicki,
fot. Radio ZET

Wicewojewoda Dolnośląski podkreślił, że "nie ma żadnych planów wysadzania wałów przeciwpowodziowych". - Takie informacje to fake newsy - powiedział Piotr Sebastian Kozdrowicki, wicewojewoda dolnośląski, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.  

Dodał, że z takimi nieprawdziwymi informacjami władze muszą walczyć. Kozdrowicki odniósł się także do informacji sprzed chwili o ewakuacji w gminie Kąty Wrocławskie. - Mamy tam duże zagrożenie ze zbiornika Mietków, są informacje, że może być niestabilny - mówił. Dodał, że “burmistrz miasta po konsultacji z nami zdecydowała się na ruch wyprzedzający - ewakuację”.  

Przekazał, że “mowa o kilkunastu tysiącach ewakuowanych z Kątów Wrocławskich”. 

"Odrę widzimy z okien"

- Fala kulminacyjne na Odrze dotrze do Wrocławia najpewniej jutro, ale będzie ona wypłaszczona - ocenił. - Widzimy z okien Urzędu Wojewódzkiego wzbierającą Odrę - przekazał.  

W związku z tym, ocenił, że “jesteśmy przygotowani na najgorszy scenariusz, taki jak wysokość wody z 1997 roku, mamy nadzieję, że do niego nie dojdzie”. - Ale jesteśmy gotowi na najgorsze - podkreślił.  

Wskazał, że “prognozy polegają nie tylko na prognozach atmosferycznych, ale też na stanie infrastruktury przeciwpowodziowej, przykłady ze Stronia Śląskiego pokazują, że to może zawieść, stale to monitorujemy”.  

Wicewojewoda Dolnośląski w Radiu ZET: Lądek-Zdrój i Stronie Śląskie jak po przejściu trzeciej wojny światowej 

- Największe zniszczenia są w miastach Stronie Śląskie oraz Lądek-Zdrój. Te miasta, to nie będzie przesada, co powiem, jak po przejściu trzeciej wojny światowej - powiedział Piotr Sebastian Kozdrowicki, wicewojewoda dolnośląski, w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

- Cała Kotlina Kłodzka jest mocno zniszczona, jest też wiele mniejszych miejscowości, które ucierpiały, nie tak spektakularnie, ale także są tam zniszczenia - dodał. Ocenił, że “fala kulminacyjna, która spustoszyła Kotlinę Kłodzką, spływa teraz biegiem rzek, na jej drodze leżą największe miasta Dolnego Śląska, przesuwamy środki na ich ochronę”.  

Kozdrowicki powiedział też: Muszę zdementować, nie było nigdzie tak, żeby mieszkańcy gdzieś byli pozostawieni sami sobie. Woda uszkodziła infrastrukturę komunikacyjną i były poważne problemy z łącznością, ale do tych miejsc były kierowane natychmiast środki i pomoc.  

Dodał, że “usuwanie skutków powodzi potrwa przez dziesięciolecia”. - Już pracujemy nad tym, by zapewnić na najbliższe miesiące, zakwaterowanie dla poszkodowanych, którzy nie będą mogli szybko wrócić do swoich domów. Część osób na pewno znajdzie schronienie u rodziny lub przyjaciół - dodał.  

Oglądaj

-To informacje sprzed kilku godzin, ale nie mieliśmy jeszcze złożonych wniosków o wypłaty doraźnej pomocy. Pewnie dlatego, że mieszkańcy są zajęci sprzątaniem, dotarciem do domów, ocenianiem strat. Jesteśmy gotowi na napływ wniosków w ciągu najbliższych godzin - wskazał Kozdrowicki.  

Wykupowanie wody 

Pytany, czy we Wrocławiu jest wykupowana woda w butelkach, odparł, że “niestety to prawda, że jest problem z wodą butelkowaną na terenie Wrocławia”. - Też niestety wiemy, że ceny tej wody zaczęły bezzasadnie rosnąć - dodał.   

Przypomniał, że “Wrocław ma dostęp do wody pitnej w kranach, nie ma zagrożenia brakiem dostaw przez najbliższe kilkanaście godzin. Chyba, że ta fala będzie naprawdę katastrofalna i będą tu problemy”. - Myślmy już o zabezpieczaniu dostaw wody awaryjnie do mieszkańców, gdy będzie potrzeba, to natychmiast go uruchamiamy - precyzował.  

W najgorszym przypadku Wrocław czekać będzie ewakuacja. - W rejonie aglomeracji Wrocławia mieszka około miliona osób. W przypadku najczarniejszego scenariusza, powodzi jak w 1997 roku lub podobnym, to potrzeba ewakuacji dotknie setki tysięcy osób - dodał.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET