Zamknij

Nieetyczne czy odkrywcze? Na świat miały przyjść pierwsze zmodyfikowane genetycznie dzieci!

Redakcja
27.11.2018 15:13
Nieetyczne czy odkrywcze? Na świat miały przyjść pierwsze zmodyfikowane genetycznie dzieci!
fot. Shutterstock

Szalone i nieetyczne – tak informacje o narodzinach pierwszych na świecie dzieci zmodyfikowanych genetycznie komentują dziesiątki badaczy. Chiński naukowiec twierdzi, że udało mu się zmienić kod genetyczny bliźniąt i zapewnić im odporność na zakażenie wirusem HIV. Jak poinformował, zdrowe dziewczynki przyszły na świat w listopadzie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O tym, że na świat przyszły bliźniaczki ze zmodyfikowanymi genami, naukowiec He Jiankui poinformował w poniedziałek na zamieszczonym w internecie nagraniu. Jak twierdzi, zmiany przeprowadzono w embrionach, w procesie zapłodnienia in vitro, przy pomocy odkrytej przed kilkoma laty metody inżynierii genetycznej o nazwie CRISPR/Cas9. Jego zespół miał usunąć gen CCR5 i w ten sposób zapewnić dzieciom odporność na zakażenie wirusem HIV.

Reakcja naukowców

Naukowcy nie kryją oburzenia. Działania He w liście otwartym potępiła grupa blisko 120 naukowców.

– To eksperyment na ludziach, który nie da się obronić moralnie ani etycznie – ocenił ekspert w dziedzinie inżynierii genetycznej z Uniwersytetu Pensylwanii Kiran Musunuru.

Jak jednocześnie zauważył, są inne sposoby, by zapobiegać zakażeniu HIV, a osoby pozbawione genu CCR5 narażone są na większe ryzyko zarażenia niektórymi innymi wirusami, w tym wirusem zachodniego Nilu.

PRZECZYTAJ TEŻ:

AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności. Co należy wiedzieć?

Zszokowane są też władze Południowego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Shenzhen, gdzie zatrudniony jest He. Działania naukowca nazywają poważnym naruszeniem etyki i standardów akademickich. Uczelnia odcina się od jego badań i zapewnia, że nic o nich nie wiedziała.

Chiński rząd zlecił z kolei dochodzenie w tej sprawie. Zapowiedział, że niezwłocznie ogłosi swoje ustalenia, bo – co warto podkreślić – doniesienia naukowca wciąż nie mają potwierdzenia w niezależnych źródłach.

He twierdzi, że rodzice dzieci nie zgodzili się na ujawnienie ich tożsamości ani miejsca zamieszkania. Nie zdradził też, gdzie przeprowadzono modyfikację. Wiadomo jedynie, że ojciec miał być zakażony wirusem HIV, a matka nie.

EN_01350713_0577
fot. AP/East News na zdj. He Jiankui

Naukowiec zapewnia, że uczestnicy programu zdawali sobie sprawę z jego celów i ryzyka, jakie się z nim wiąże, oraz z tego, że edycja genów w embrionach nie została wcześniej wypróbowana. Pojawiają się jednak informacje, że w przekazanych rodzicom dokumentach program określano jedynie jako badania nad „szczepionkami przeciw AIDS”.

Dziecko na zamówienie?

Zdaniem He nie chodzi o to, żeby „projektować dzieci”. Jak podkreśla, chce, by inżynieria genetyczna pozostała „technologią leczniczą”.

– Podnoszenie ilorazu inteligencji czy wybieranie koloru włosów albo oczu nie jest czymś, co robi kochający rodzic. To powinno być zakazane – powiedział naukowiec.

Modyfikacja genów w embrionach wzbudza jednak wątpliwości także dlatego, że dokonane w ten sposób zmiany w DNA mogą być przekazywane dalszym pokoleniom.

RadioZET.pl/PAP/JŚ