Atak nożownika pod Paryżem. Sprawca zabił matkę i siostrę

Redakcja
23.08.2018 14:00
Francja. Atak nożownika pod Paryżem. Jedna osoba nie żyje
fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT

W miejscowości Trappes, znajdującej się na południu od Paryża, doszło do ataku nożownika. Zginęły dwie osoby, w tym napastnik. Policja zastrzeliła sprawcę tragicznego zdarzenia.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podała francuska telewizja BFM-TV, do ataku doszło w czwartkowy poranek w miejscowości Trappes, oddalonej o 30 kilometrów na południowy zachód od Paryża.

Zobacz także

Według źródeł we francuskiej policji uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował ludzi na ulicy, zabijając dwie osoby, po czym zabarykadował się w pawilonie. Następnie wyszedł z pomieszczenia i ruszył w kierunku funkcjonariuszy policji, grożąc im. Wówczas policjanci oddali strzały.

Choć odpowiedzialność za czwartkowy atak wzięło na siebie dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS), na razie policja nie potwierdziła tych informacji. Minister Collomb podkreślił, że mimo oświadczenia IS atak z Trappes nie jest na razie traktowany jako akt terroru. Dodał również, że napastnik miał poważne problemy z psychiką.

Szef resortu spraw wewnętrznych poinformował ponadto, że osoba, która odniosła rany w ataku, nie była spokrewniona z napastnikiem.

Wcześniej francuska telewizja BFM TV podawała, że sprawcza czwartkowego ataku krzyczał "Allahu akbar" (Bóg jest wielki), jednak tej informacji nie potwierdziły francuskie władze. Na razie policja wciąż bada, jaka był motyw działania sprawcy i bierze pod uwagę wątek ewentualnej kłótni rodzinnej.

Jednocześnie według BFM TV napastnik urodził się w 1982 roku,a od 2016 roku był obserwowany przez francuskie służby ze względu na wychwalanie terroryzmu. Informacje te przekazała również AFP, powołując się na źródła bliskie śledztwa.

Do ataku doszło w 30-tysięcznym Trappes, leżącym ok. 30 kilometrów na południowy zachód od centrum stolicy Francji. Jest to uboga miejscowość znajdująca się w bogatym z reguły rejonie na zachód od Paryża - podaje Reuters.

Jednocześnie AFP, powołując się na źródła w służbach antyterrorystycznych, podaje, że około 50 osób z Trappes wyjechało walczyć do Iraku i Syrii

Zobacz także

RadioZET.pl/BFM-TV/AFP/PTD