Matka z dzieckiem uwięziona w płomieniach. Pożar wznieciły „żółte kamizelki”
W sobotnich demonstracjach zorganizowanych we Francji przez ruch "żółtych kamizelek" doszło ponownie do zamieszek. Demonstranci niszczyli w Paryżu luksusowe sklepy i wzniecali pożary. W jednym z podpalonych budynków strażacy z trudem uratowali matkę z dzieckiem.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Uczestnicy manifestacji "żółtych kamizelek" podpalili między innymi budynek w centrum miasta, w którym na parterze siedzibę ma bank. Strażacy uratowali matkę z dzieckiem w chwili, gdy pożar docierał do ich mieszkania.
Dziewięć osób mieszkających w tym budynku i dwóch strażaków odniosło niegroźne obrażenia.
Demonstranci wyważyli drzwi ministerstwa. Ewakuowano rzecznika rządu Francji"Żółte kamizelki" znów na ulicach Paryża
Zamieszki podczas 18. manifestacji "żółtych kamizelek" zaczęły się, gdy demonstranci obrzucili policjantów granatami dymnymi i innymi przedmiotami.
Manifestanci podpalili też kioski i zdewastowali sklepy, w których sprzedawane są marki luksusowe, jak Hugo Boss i Lacoste, splądrowano i podpalono restaurację Fouquet, podpalono samochód przed kolejnym symbolem luksusu - w mniemaniu napastników - czyli butikiem Kenzo.
Zamieszki w Paryżu podczas protestu „żółtych kamizelek"AP podaje, powołując się na policję, że do wczesnego popołudnia aresztowano w Paryżu 82 osoby
Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner powiedział, że w sobotnim marszu w całej Francji udział wzięło około 14,5 tys. osób, a w Paryżu - 8 tys. osób, w tym - jak to ujął - "1,5 tys. ultraagresywnych demonstrantów".
RadioZET.pl/PAP/AP/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET