Zamknij

Rosja chce zmylić Ukrainę? Tak może wyglądać plan Kremla na kolejną fazę wojny

PAP
15.04.2022 07:21
Wojna w Ukrainie
fot. AP/EAST NEWS

Zanim dojdzie do zmasowanego ataku sił rosyjskich na Donbas Moskwa może próbować odwrócić uwagę wojsk ukraińskich uderzeniami w innych regionach Ukrainy - powiedział w rozmowie z PAP Vicente Diaz de Villegas, generał dywizji hiszpańskiej piechoty w stanie spoczynku i uczestnik misji pokojowych m.in. na Bałkanach.

Według eksperta jedno z uderzeń Rosjan może zostać przeprowadzone w rejonie miasta Odessa, w południowej Ukrainie. - Atak tego typu może zostać zrealizowany jedynie w celu odwrócenia uwagi od ofensywy w Donbasie. Wątpię, aby Rosjanie postanowili powrócić do swojej błędnej strategii z początku wojny na Ukrainie, kiedy przypuścili na ten kraj zmasowany atak z kilku kierunków - powiedział Diaz de Villegas.

Zaznaczył, że Donbas już od końca lutego jest jednym z kierunków rosyjskiego natarcia, które w dalszym ciągu nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Stwierdził, że w sytuacji dostania się w rosyjskie ręce Mariupola Kreml zdobyłby bardzo ważny przyczółek w sąsiedztwie Donbasu, gdzie, jak wskazał hiszpański generał, okupacja większości tamtejszych rejonów przez siły Moskwy wynosi 50-90 proc.

"Rosja może próbować zmylić Ukrainę"

W ocenie hiszpańskiego generała strategią Kremla może być obecnie dążenie do możliwie szybkiego zajęcia Donbasu i przyłączenia go, podobnie jak stało się z Krymem, do terytorium Rosji. Zaznaczył, że "dobrze broniące się siły ukraińskie mogą również przy kolejnej rosyjskiej ofensywie na Donbas powstrzymać siły wroga". - Dotychczas Ukraińcy rzadko dali się zdekoncentrować przez Rosjan - dodał.

Diaz de Villegas wyraził zdziwienie faktem realizowanego w lutym i marcu masowego uderzenia Moskwy na Ukrainę z wielu kierunków równocześnie. Dodał, że działanie to było źle zrealizowane i wątpliwe pod względem strategicznym już na etapie projektu.

Stwierdził, że Rosjanie dotychczas słynęli z misternie przygotowywanych strategii walki z przeciwnikiem. Zaznaczył, że jej elementem były w przeszłości m.in. skrytobójstwa i masowe mordy. - Na przykład po okupacji Polski we wrześniu 1939 r. elementem strategii przyjętej przez władze rosyjskie było zlikwidowanie polskich oficerów w Katyniu - przypomniał generał Diaz de Villegas.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje

W ocenie hiszpańskiego eksperta, wojny na Ukrainie można było uniknąć, ale Zachód popełnił w ostatnich latach szereg błędów, które doprowadziły do umocnienia pozycji prezydenta Rosji Władimira Putina. Zaznaczył, że w ostatnich latach ignorowane były zdarzenia, które mogły prowadzić do wniosku, że wywodzący się z sowieckich służb wywiadowczych włodarz Kremla będzie próbował realizować agresywną politykę wobec swoich sąsiadów i przystąpić do odbudowy utraconych przez ZSRR wpływów.

- Wśród zignorowanych wydarzeń była m.in. katastrofa samolotu z prezydentem i innymi przedstawicielami polskich władz pod Smoleńskiem w 2010 r. Wciąż nie wiemy czy w tym przypadku doszło do sabotażu czy też zestrzelenia maszyny - dodał.

Wskazał, że kolejnym zaniedbaniem była okupacja Krymu przez Rosję w 2014 r. - Także to wydarzenie zlekceważono (na Zachodzie - red.), czego przejawem była próba sfinalizowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec -  przypomniał generał Diaz de Villegas.

RadioZET.pl/PAP - Marcin Zatyka/oprac. AK

WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:

C