Rosjanie grożą Polsce. "Nie będziemy mogli się zatrzymać, pójdziemy aż do Warszawy"
Rosyjscy propagandziści w programie “60 minut” po raz kolejny grozili Ukrainie i jej sojusznikom. Prowadząca Olga Skabiejewa mówiła, że Rosjanie mogą “pójść aż do Warszawy”.
Dziennikarka Julia Davis, która analizuje rosyjską propagandę, opublikowała na Twitterze fragment programu “60 minut”, nadawanego w państwowej telewizji Rossija 1. Od początku inwazji prowadzący i goście prześcigają się w groźbach wobec Ukrainy i jej sojuszników.
Tym razem rozwinięto wypowiedź rzecznika Kremla Dimitrija Pieskowa, że “Rosja nie prowadzi wojny przeciw ludziom w Ukrainie, ale władzom tego państwa”. Jest to jedno z często powtarzanych haseł przez rosyjskie władze, które służą usprawiedliwieniu agresji na Ukrainę.
Skabiejewa grozi Polsce: Pójdziemy aż do Warszawy
Uczestnicy programu “60 minut” wypowiadali się w znacznie ostrzejszym tonie. Domagali się od rosyjskiego wojska zamordowania “całego ukraińskiego rządu, w tym prezydenta Zełenskiego”.
- Zełenski nigdy nie podpisze żadnego aktu kapitulacji. To już jest jasne. Powinniśmy na poważnie rozważyć likwidację nazistowskiego kierownictwa tego kraju. Chodzi nie tylko o Zełenskiego i jego krąg, ale także członków parlamentu i cały rząd, który dokonuje totalnego ludobójstwa swojego narodu. To powinien być nasz cel numer jeden - mówił rosyjski politolog Mikchaił Markełow. Przypomnijmy, że na początku inwazji doradca Zełenskiego Mychajło Podoliak stwierdził, że jego zdaniem ukraińskie służby udaremniły kilkanaście prób zamachów na prezydenta Ukrainy.
Rosyjski politolog kontynuował wywód w duchu kremlowskiej propagandy, że “tak jak kiedyś Izrael ścigał i likwidował terrorystów po całym świecie, tak naszym celem powinna być likwidacja nazistowskich zbrodniarzy”. - Po co stawiać ich przed trybunałami albo ścigać po całej Ukrainie. Naszym celem jest uwolnienie tego kraju od nazistów i przywrócenie w nim normalnego, pokojowego życia - mówił.
Markełow sugerował również, że Ukraina się rozpada, bo “jest rządzona przez niewłaściwych ludzi”. Przeciwstawianie zwykłych ludzi i nieudolnej oraz skorumpowanej władzy to kolejny częsty motyw przewijający się w rosyjskiej propagandzie, która służy uzasadnianiu zbrojnej napaści na sąsiadów Rosji, chcącej rzekomo realizować wolę ludzi.
Prowadząca program Olga Skabiejewa dodała, żeby Ukraińcy się nie martwili, “bo Rosjanie połatają kraj w jedną całość”. - Wyleczymy rannych, a reszcie pozwolimy żyć w Polsce - przekonywała.
Przywołała też słowa Władimira Putina z jednego z wystąpień przed inwazją, w którym mówił o “dekomunizacji Ukrainy”. - Dostaniecie ją. Początkowo chcieliśmy wyzwolić tylko Donbas spod jarzma "nazistów". Jednak po dostawach zachodniej broni - jeśli Amerykanie, broń Boże, dostarczą (Ukrainie - przyp. red.) rakiety o zasięgu 300 km, to nie możemy się zatrzymać. Pójdziemy aż do Warszawy - groziła Skabiejewa.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET