9,5 tys. zaświadczeń z kodem “C” w rok. Polacy mają problem

3 min. czytania
25.02.2025 14:17
Obserwuj nas na Google

W 2024 roku w Polsce wystawiono 9,5 tys. zaświadczeń lekarskich z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu. To rekord. Po tego typu dokument sięgają coraz młodsi pracownicy.

Rekord w L4 z kodem "C" w 2024 roku
fot. EastNews/Piotr Kamionka
  • Ubiegły rok był rekordowy, jeśli chodzi o liczbę zaświadczeń z kodem “C”. W porównaniu do 2023 roku takich dokumentów wystawiono o 44 proc. więcej.
  • Kto korzysta z tego rodzaju zwolnienia? Dane przerażają.

Problemy z alkoholem wśród pracowników. ZUS udostępnia aktualne dane

Według najnowszych danych ZUS, w 2024 roku wystawiono 9,5 tys. zwolnień lekarskich z kodem “C”, który oznacza nieobecność spowodowaną nadużyciem alkoholu. To więcej o 44 proc. w porównaniu z 2023 rokiem. Ponadto, z informacji ZUS wynika, że w ubiegłym roku liczba dni nieobecności z ww. powodu wyniosła 99,6 tys. To oznacza wzrost o 50,4 proc. rok do roku. Najwięcej zaświadczeń z omawianego tytułu, czyli 31,9 proc. ogółu, dotyczyło absencji trwającej do 5 dni. Niepokoi fakt, że zwolnienie z kodem “C” biorą osoby sile wieku, zazwyczaj między 40. a 44. rokiem życia. Dalej w niechlubnym rankingu są pacjenci mający 35-39 i 45-49 lat. Na końcu zestawienia znalazły się osoby do 19. roku życia.

Dlaczego zaświadczeń z kodem “C” jest coraz więcej?

Dr hab. Damian Czarnecki, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum w Bydgoszczy, pielęgniarz w Oddziale Leczenia Uzależnień Kliniki Psychiatrii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy, podkreśla, że ustalenie przyczyny wzrostu liczby wystawianych zaświadczeń z kodem “C” jest trudne, bo wpływa na to wiele czynników.

– Roczne statystyki zmieniają się. Przykładowo w okresie pandemii nastąpił spadek wystawionych zwolnień z kodem C, na co mogła mieć wpływ praca zdalna. Do tego mogło być mniej okazji do nadużywania alkoholu. Można domniemywać, że obecny wzrost liczby tego typu zaświadczeń, przynajmniej częściowo, jest związany z zaostrzeniem prawa w zakresie kar za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu – uważa prof. UMK w Toruniu.

Z analizy danych wynika również, że najwięcej ww. zaświadczeń lekarskich dotyczyło absencji 1-5 dni – ponad 3 tys. (31,9% ogółu). W opinii psychologa Michała Murgrabiego z platformy psychoterapii online ePsycholodzy.pl najbardziej niepokojące są absencje trwające powyżej 21 dni, które stanowią 10,8 proc. wszystkich zwolnień.

– Taka długość niezdolności do pracy często wiąże się z poważnymi problemami zdrowotnymi, przewlekłymi schorzeniami związanymi z nadużywaniem alkoholu oraz koniecznością specjalistycznej terapii. Może to również wskazywać na osoby znajdujące się w fazie zaawansowanego uzależnienia, które wymaga długoterminowego leczenia i wsparcia psychologicznego – dodaje Michał Murgrabia.

Do tego dr hab. Czarnecki wyjaśnia, że dolegliwości wynikające z wcześniejszego nadużycia alkoholu, a nawet alkoholowy zespół abstynencyjny (niepowikłany), trwa zwykle kilka dni. Czasami jednak objawy odstawienia alkoholu mogą utrzymywać się dłużej, a nawet nasilać się i przejść w powikłany zespół abstynencyjny. W takiej sytuacji osoba uzależniona od alkoholu wymaga interwencji specjalistycznej, np. leczenia detoksykacyjnego. Zwykle trwa ono 10-15 dni, a leczenie uzależnienia od alkoholu stacjonarne – powyżej ośmiu tygodni.

– Dodatkowo należy zaznaczyć, że nieobecność w pracy ponad 30 dni wymaga ponownego badania lekarskiego w medycynie pracy. Natomiast zwolnienie z kodem C związane jest nie tylko z niezdolnością do pracy, wynikającą z nadużycia alkoholu, ale również może wiązać się z powikłaniami zdrowotnymi somatycznymi i psychicznymi – dodaje prof. UMK w Toruniu.

W tej grupie problem z alkoholem jest najbardziej widoczny

Z badań naukowych, prowadzonych przez dra Damiana Czarneckiego, wynika, że średnia wieku mężczyzn uzależnionych od alkoholu, leczonych stacjonarnie odwykowo, wynosi ok. 43 lata. To pokrywa się z przytaczanymi statystykami. W ocenie eksperta, mniejszy odsetek osób młodszych może wynikać z faktu, że nie podjęły one jeszcze zatrudnienia lub odniosły mniejsze straty zdrowotne z powodu picia alkoholu.

– Co do seniorów, którym wystawiono ww. zwolnienia, to grupa tych osób w dużej części już jest na emeryturze lub pracuje na część etatu. Niemniej coraz częściej porusza się temat problemu uzależnienia od alkoholu osób starszych, u których obserwuje się duże trudności z jego diagnozą, m.in. z powodu poczucia stygmatyzacji, wielochorobowości i samotności – wyjaśnia prof. UMK w Toruniu.

Biorąc pod uwagę podział na płeć, w 2024 roku mężczyznom wystawiono 7,4 tys. zaświadczeń z kodem C (w 2023 roku – prawie 5 tys.), a kobietom – 2,1 tys. (1,6 tys.).

Źródło: Radio ZET/zus.pl/materiały prasowe

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET