`

„Nie daj Boże, by ktoś podniósł ceny”. Tak Łukaszenka walczy z inflacją

1 min. czytania
07.10.2022 12:52
Obserwuj nas na Google

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka zakazał podwyższania cen w całym kraju – przekazała białoruska agencja informacyjna BelTA. Polityk zakazami chce zbić inflację, ale po drodze doprowadzić może do fali bankructw.

Białoruś zakazuje pddwyżek cen
fot. BeITA

Inflacja to problem numer jeden niemalże na całym  świecie. Polska walczy z drożyzną podwyżkami stóp procentowych i rządowymi tarczami, a Białoruś – zakazami. Od 6 października tamtejsi przedsiębiorcy mają zakaz podnoszenia cen.

Sposób na inflację? „Zakazujemy podwyżek”

Oficjalny zakaz obowiązuje od 6 października. Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka ogłosił swoją decyzję tego samego dnia na spotkaniu rządowym zorganizowanym „w celu omówienia spraw gospodarczych” w Mińsku. Białoruski prezydent miał krytykować przedsiębiorców, że ci nie gwarantują obywatelom akceptowalnych cen.

 

Redakcja poleca

„Od 6 października zabroniona jest podwyżka cen. Zabroniona! Od dziś. Nie od jutra, ale od dzisiaj. Żeby nie zawyżali cen w ciągu dnia. Podwyżki cen są zabronione. Nie daj Boże, aby ktoś zdecydował się podnieść ceny lub dokonać indeksacji z mocą wsteczną” – mówił cytowany przez agencję BeITA polityk.

Oglądaj

Jeśli przedsiębiorca uzasadni chęć podwyżki cen, najpierw będzie musiał zgłosić się do odpowiedniego urzędu, który wyda pozwolenie na podwyżkę. Będą to jednak wyjątkowe sytuacje i odgórnie określone kategorie towarów. Odtąd każdy przedsiębiorca jest pod ścisłą kontrolą urzędników, którzy monitorują poziom cen.

W okresie styczeń-sierpień tego roku stopa inflacji na Białorusi wyniosła 13,8 proc. Jak informuje agencja Reutera, władze spodziewają się, że w tym roku skala drożyzny sięgnie 19 proc.

RadioZET.pl/BeITA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET