Atak na wielki kontenerowiec. Polska też odczuje skutki cenowe
Niepokój na Morzu Czerwonym. Huti zaatakowali kolejny ogromny statek kontenerowy. Konsekwencje takich działań mogą być bardzo poważne dla światowego handlu. Europie, w tym Polsce, grozi wzrost cen.
18 grudnia, po serii ataków jemeńskich bojowników Huti na statki towarowe, największe firmy żeglugi kontenerowej na świecie - MSC, Hapag-Lloyd, CMA CGM, ZIM - zdecydowały się omijać Kanał Sueski i Morze Czerwone. To jeden z najczęściej używanych szlaków żeglugowych na świecie. Przez tę drogę morską przepływa od 12 do nawet 15 proc. globalnego handlu. Atak na kolejny statek pogarsza perspektywy dla światowego handlu.
Wielki kontenerowiec zaatakowany. Poważne zagrożenie dla światowego handlu
Kolejny statek, Maersk Hangzhou, został zaatakowany na Bliskim Wschodzie - tym razem w pobliżu Jemenu, podczas rejsu z Singapuru do Port Suez w Egipcie. Pierwszy atak miał miejsce w sobotę wieczorem, kiedy statek został trafiony przez niezidentyfikowany obiekt. Podczas drugiego ataku cztery łodzie otworzyły ogień na statek podczas próby wejścia na pokład.
Władze USA stwierdzą, że atak nastąpił ze strony bojowników Huti wspieranych przez Iran. W wyniku działań odwetowych zestrzelono dwa pociski balistyczne wystrzelone przez rebeliantów w sobotę.Podczas niedzielnego ataku śmigłowce amerykańskiej marynarki.
Zamknięcie żeglugi kontenerowej przez cztery z pięciu największych firm się nią zajmującymi był potężnym ciosem dla światowej gospodarki. Zamiast Kanałem Sueskim statki płyną wzdłuż zachodniego wybrzeża Afryki. Podróż ta jest jednak o kilkanaście dni dłuższa, a więc i droższa. W związku z kolejnymi atakami rosną obawy o wzrost cen w Europie, w tym w Polsce.
Źródło: Radio ZET/Bloomberg
- Poważny atak hakerski w Zakopanem. Wydano oświadczenie
- Długoterminowa prognoza pogody 2024. Oto jak zaskoczą nas pierwsze miesiące roku
- "Wojna może wybuchnąć w każdym momencie". Kim wydał niepokojący rozkaz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET