Bankructwo banku BES: ruszył “proces stulecia”. W tle ponad 300 przestępstw
Trwa proces byłego prezesa banku BES (Banco Esprito Santo), Ricardo Salgado, jednego z najbardziej wpływowych portugalskich biznesmenów. Wraz z nim, na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób. Mieli popełnić ponad 300 przestępstw.
Burzliwa historia banku Banco Esprito Santo. Trwa “proces stulecia”
Banco Espírito Santo (BES) to portugalski bank z siedzibą w Lizbonie. Kiedyś był drugim co do wielkości portugalskim bankiem notowanym na giełdzie i dziewiątym co do wielkości uczestnikiem indeksu PSI-20. Bankiem kierował Ricardo Salgado, wpływowy biznesmen, który w BES zatrudniał m.in. byłych ministrów, wpływając na ważne decyzje polityczne.W 2014 roku, w wyniku restrukturyzacji i planu likwidacji, bank podzielono. W jednym z nich zgromadzone były "złe" aktywa, w tym zagrożone niespłaceniem kredyty. Odpowiedzialność i straty związane z prowadzeniem tego biznesu wzięli na siebie dotychczasowi akcjonariusze banku. Druga część to Novo Banco, który miał utrzymywać tzw. dobrą działalność operacyjną.
Już w 2014 roku Ricardo Salgado został oskarżony o oszustwa i aresztowany. Jego obrońcom udało się jednak przekonać sąd, że Salgado cierpi na chorobę Alzheimera. Teraz sprawa wróciła do sądu. 15 października rozpoczął się proces, który poprzedziła manifestacja osób poszkodowanych przez Salgado i osoby z jego bliskiego otoczenia, które podejmowały decyzje dotyczące polityki BES przed ogłoszeniem bankructwa przez ten bank ponad 10 lat temu.
Jak utrzymuje prokuratura, oskarżeni mieli popełnić ponad 300 przestępstw, w tym kierować organizacją przestępczą, prać pieniądze, fałszować dokumenty oraz celowo dezinformować klientów banku.
Źródło: Radio ZET/PAP/bankier.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET