Ceny poszły w górę. To mięso jest już tak drogie, że konsumenci rezygnują
Ceny wołowiny osiągają nowe szczyty, a co ma związek z globalnym spadkiem pogłowia bydła. Rosnące ceny mogą się utrzymać przez najbliższe lata, zwłaszcza jeśli pogłowie bydła wiodących producentów nie wzrośnie - prognozują eksperci.
Rosną ceny wołowiny
Ceny wołowiny osiągają nowe szczyty, a eksperci wskazują na znaczący spadek pogłowia bydła jako główny czynnik wzrostu. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", na giełdzie w Chicago, jednej z największych światowych platform obrotu towarami rolnymi, cena bydła rzeźnego po raz pierwszy od roku przekroczyła 190 centów za funt, co przekłada się na około 17 zł za kilogram. Jest to wynik o 13% wyższy niż rok temu i zaledwie 1% poniżej historycznych rekordów.
Eksperci przewidują, że rosnące ceny wołowiny mogą się utrzymać przez najbliższe lata, zwłaszcza jeśli pogłowie bydła przodujących producentów nie wzrośnie. Jednocześnie zmieniające się trendy konsumenckie mogą łagodzić popyt na droższe rodzaje mięsa.
Choć światowe rynki mięsa notują dynamiczny wzrost cen, w Polsce tempo wzrostu jest nieco wolniejsze. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) pokazują, że w październiku rolnicy sprzedawali żywiec wołowy po 10,8 zł za kilogram, co oznacza wzrost o 6,3% w stosunku do roku ubiegłego. Ceny detaliczne mięsa wołowego wzrosły w listopadzie o 3,8% w porównaniu do 2022 roku.
Mimo to, ceny wołowiny w Polsce pozostają relatywnie stabilne, co eksperci tłumaczą lokalnymi uwarunkowaniami rynkowymi i preferencjami konsumentów, którzy wciąż chętniej sięgają po tańsze mięso drobiowe.
Gwałtowny spadek pogłowia bydła
Za dynamicznym wzrostem cen wołowiny na rynkach światowych stoi przede wszystkim ograniczona podaż, wynikająca z historycznie niskiego pogłowia bydła. Jak podaje "DGP", w Stanach Zjednoczonych, będących największym producentem wołowiny na świecie, na początku 2023 roku liczba bydła wyniosła 87,2 miliona sztuk. To najniższy poziom od 1961 roku. Podobne tendencje obserwowane są w Unii Europejskiej, gdzie pogłowie bydła również maleje. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że ceny wołowiny w Europie będą rosnąć w umiarkowanym tempie przynajmniej do 2035 roku.
Jak zauważają eksperci, spadek liczby stad bydła ma wiele przyczyn. Wysokie ceny pasz, rosnące koszty utrzymania oraz zadłużenie gospodarstw wywierają presję na hodowców. Problemy te dodatkowo zaostrzają zmiany klimatyczne – coraz dłuższe okresy suszy utrudniają wykarmienie zwierząt, co zmusza wielu rolników do ograniczenia produkcji. Jednocześnie zmieniają się preferencje konsumentów. Coraz więcej osób rezygnuje z wołowiny na rzecz tańszego drobiu czy wieprzowiny, co dodatkowo ogranicza opłacalność hodowli bydła - czytamy w "DGP".
Źródło: Radio ZET/PAP/dziennikgazetaprawna.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET