`

Formularze PIT, umowy kredytowe, adresy. Wyciekły setki wrażliwych danych Polaków

2 min. czytania
19.02.2025 09:38
Obserwuj nas na Google

Skany dowodów, praw jazdy, aktów notarialnych i ksiąg wieczystych. Takie dokumenty pojawiły się w serwisie docer.pl. Pliki były indeksowane przez wyszukiwarki, więc dostęp do nich mógł mieć każdy. Konsekwencje wycieku mogą być bardzo poważne.

Gigantyczny wyciek danych Polaków
fot. Shutterstock
  • W serwisie Docer.pl dostępne są setki wrażliwych dokumentów Polaków.
  • Chodzi m.in. o dowody, adresy, numery ksiąg wieczystych. Wyciek ujawnili użytkownicy serwisu niebezpiecznik.pl.
  • Skradzione dane mogą zostać wykorzystane przez cyberprzestępców.

Gigantyczny wyciek danych. Każdy mógł mieć do nich dostęp

To jeden z najpoważniejszych wycieków danych w naszym kraju. Jak donosi serwis bankier.pl, w internecie pojawiły się setki wrażliwych danych Polaków. Skany dowodów osobistych, praw jazdy, aktów notarialnych czy ksiąg wieczystych są dostępne w serwisie docer.pl i każdy może się do nich dostać. W serwisie można znaleźć m.in. numery rachunków z mBanku, wraz z imieniem i nazwiskiem klienta oraz listą operacji na koncie. Wystarczy wpisać wyszukiwarkę nazwę banku lub tytuł dokumentu z imieniem i nazwiskiem.

– Kolejny pośrednik kredytowy udostępnił swój dysk Google usłudze Docer i tym samym upublicznił dane finansowe swoich klientów. Użytkownik Wykopu raportuje setki wyciągów z mBanku, ale są też inne – czytamy we wpisie zamieszczonym na platformie X.

Wyciek ujawnili użytkownicy serwisu niebezpiecznik.pl. Konsekwencje mogą być poważne: dane umożliwiają m.in. wyłudzenie kredytu czy przejęcie nieruchomości. Pamiętajmy, że przy przechowywaniu i udostępnianiu plików online należy zachować szczególną ostrożność. Zawsze należy sprawdzać, kto ma dostęp do danego dokumentu.

– Każde zgłoszenie dotyczące bezpieczeństwa usług lub danych naszych klientów wnikliwie sprawdzamy. Podobnie było w tym przypadku. Analizy nie potwierdziły, że mBank był źródłem upublicznienia danych na stronie Docker.pl - zdarzenie było w infrastrukturze niezależnej od nas. Jednocześnie monitorujemy działania na rachunkach klientów, których zidentyfikowaliśmy w opublikowanych dokumentach. Jeżeli zauważymy coś niepokojącego, będziemy podejmować adekwatne działania – uspokaja biuro prasowe mBanku.

Źródło: Radio ZET/niebezpiecznik.pl/ bankier.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET