`

Gospodarka hamuje. Analitycy stworzyli listę zawodów odpornych na kryzys

3 min. czytania
14.12.2022 14:10
Obserwuj nas na Google

Dane Głównego Urzędu Statystycznego nie napawają optymizmem: mamy wyraźne spowolnienie w gospodarce. Koszty prowadzenia biznesu wzrosły, przez co pracodawcy redukują wydatki i częściej zwalniają. Są jednak zawody odporne na skutki recesji.

Lista zawodów odpornych na recesję
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Recesja? Choć niektóre prognozy ekonomistów mówią o ryzyku stagflacji, to oficjalnie w prognozach NBP nie znajdziemy tego terminu. W projekcjach banku centralnego mowa jedynie o spowolnieniu, które już potwierdzają dane.  Gospodarka wyraźnie hamuje, co najprawdopodobniej powstrzymało Radę Polityki Pieniężnej przed dalszą podwyżką stóp procentowych. Odbudowanie popytu jest konieczne, by firmy uniknęły bankructwa. Są jednak „recesjoodporne” biznesy, których listę sporządzili analitycy Cinkciarz.pl.

Oto profesje odporne na kryzys. Zwolnienia i bankructwa im niestraszne

Które zawody są narażone na skutki recesji, a które to „pewniaki” nawet w trudnych czasach? Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl przypomniał, że „wiele państw lada moment będzie zmagać się z recesją”. Ta wiąże się z koniecznością generowania oszczędności w firmach – także kosztem pracowników. Do listy skutków recesji dopisać należy wyższe bezrobocie i bankructwa firm.

 

Redakcja poleca

– Główne banki centralne świata podnoszą ostatnio stopy procentowe, aby stłamsić inflację. Koszty kredytów rosną do poziomów niewidzianych od wielu lat. Następstwem tzw. drogiego pieniądza staje się m.in. zastój w budownictwie, wstrzymywanie inwestycji, ograniczenie naboru nowych pracowników czy wręcz zwolnienia już zatrudnionych. Globalne korporacje (m.in. Facebook czy Twitter) już zresztą wykonują bądź oficjalnie zapowiadają takie ruchy – mówił Bartosz Sawicki z Cinkciarz.pl.

Analityk wskazał, że nie ma zawodów w 100 proc. odpornych na recesję. Są jednak takie, które mimo kryzysu, pozwalają spać spokojnie. Przykłady? Z danych BIG InfoMonitor wynika, że popyt na usługi fryzjerów i kosmetyczek mimo wyższych cen nie maleje. Sektor beauty, mimo długów, wciąż ma się dobrze i wydaje się odporny na kryzys.

 

Redakcja poleca

Z analizy Cinciarz.pl wynika, że do listy takich zawodów dopisać można specjalistów IT, na których popyt na rynku pracy w najbliższym czasie nie będzie spadał. - Niedobór specjalistów z branży IT w niektórych krajach przekracza kilkadziesiąt procent. Programiści i informatycy, podobnie jak i specjaliści od cyberbezpieczeństwa, nowych technologii w przemyśle, czyli m.in. automatycy i mechatronicy, mogą przebierać w ofertach i liczyć na relatywnie wysokie wynagrodzenie nie tylko w normalnych warunkach gospodarczych, lecz także i w recesji – podał ekspert.

„Pewniakiem” na rynku pracy w dobie niekorzystnych prognoz demograficznych będą zawody związane z ochroną zdrowia. Społeczeństwo starzeje się, przez co popyt na farmaceutów, rehabilitantów i opiekunów wzrośnie. Już teraz rąk do pracy brakuje także w szpitalach, gdzie średnia wieku np. w przypadku zawodu pielęgniarki niebezpiecznie się podnosi. Rosnące koszty życia, praca pod presją i nowe wyzwania coraz częściej są także źródłem problemów natury psychologicznej. Zdaniem eksperta w najbliższym czasie zapotrzebowanie na porady i pracę psychiatrów, psychologów, terapeutów, specjalistów od leczenia depresji czy uzależnień będzie rosło.

 

Wśród „stabilnych” zawodów na liście Cinkciarz.pl znalazł się także weterynarz, prawnik,  planista, architekt czy inżynier. Nie przestaniemy dbać bowiem o zwierzęta ani planować nowe inwestycje w budownictwie, zaś skutkiem recesji bywa wzrost przestępczości, co uzasadnia popyt na prawników czy mundurowych. Zubożenie społeczeństwa może także sprawić, że będziemy nadawać rzeczom drugie życie, co zwiększy popyt na fachowców takich jak: mechanik samochodowy, blacharz, spec od sprzętów AGD, szewc lub krawiec.

Są jednak zawody, w których cięcia i zwolnienia są bardziej prawdopodobne. Na pierwszy ogień mogą pójść HR-owcy. „Rezygnując z planów zatrudniania nowych pracowników, szefowie i właściciele firm mogą uznać, że osoby za odpowiedzialne za rekrutację, selekcję i wprowadzania w struktury nowo zatrudnionych są im czasowo zbędne” – czytamy w analizie Cinkciarz.pl.

W dobie kryzysu firmy często ograniczają wydatki np. na marketing, co może zmniejszyć popyt na specjalistów w tej branży. Rosnące stopy procentowe i fakt, że Polacy, których nie stać na mieszkania częściej je wynajmują, może zmniejszyć liczbę ofert pracy dla agentów nieruchomości, choć w dłuższej perspektywie zawód ten wydaje się stabilny. Obawy dot. zwolnień pojawiają się także w branży turystycznej, rekreacyjnej i rozrywkowej. W dobie kryzysu konsumenci rezygnują z wydatków, które nie są niezbędne.

RadioZET.pl/Cinkciarz.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET