Miliony Polek i Polaków czekają na ruch rządu. „Nawet 433 zł więcej do pensji”
Rząd potwierdza, że pracuje nad zmianami w podatkach. Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty modyfikacji PIT, w tym podwyższenie kwoty wolnej od podatku oraz drugiego progu podatkowego. To na razie wstępne prace, ale jeden ze scenariuszy zakłada, że zmiany mogłyby nastąpić nawet w 2027 roku. Kto i ile mógłby zyskać?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są plany Ministerstwa Finansów dotyczące kwoty wolnej w PIT.
- Co może oznaczać podwojenie kwoty wolnej w PIT dla dochodów netto.
- Jak zmiana drugiego progu podatkowego wpływa na zarobki.
Będzie podwojona kwota wolna w PIT?
Ministerstwo Finansów od dłuższego czasu pracuje nad zmianami w podatkach – w tym jedną z głównych obietnic wyborczych w poprzedniej kampanii w wyborach do Sejmu. Obecni rządzący mówili o podwojeniu kwoty wolnej w PIT, jednak do tej pory konkretów na ten temat nie było. Rząd tłumaczył to złym stanem publicznych finansów, ale wiele wskazuje na to, że przed przyszłorocznymi wyborami temat ten zyska na znaczeniu. Jak sugeruje portal Infor.pl, resort może zagrać w tej kwestii va banque: jeśli zrealizuje obietnicę wyborczą, może tylko zyskać, a jeśli jej nie zrealizuje – raczej straci. Jeśli zrealizuje i mimo to nie wygra – wtedy problem będą mieć nowi rządzący. A jeżeli wybory wygra, to przez kolejną kadencję będzie pracować nad zmianą w budżecie, by zniwelować straty z tytułu PIT.
Nowa podwojona kwota wolna w PIT, czyli wzrost do 60 tys. zł rocznie – tyle bowiem w 2023 roku zapowiadał Donald Tusk – oznaczałaby realny wzrost pensji netto. Jak ustalił „Fakt” wcześniej MF rozważało poniesienie kwoty wolnej najpierw o 10 tys. zł do 40 tys. zł, a potem stopniowe ponoszenie aż do 60 tys. zł.
Piotr Juszczyk, ekspert podatkowy inFaktu, wyliczył, że już zmiana kwoty wolnej na 40 tys. zł to około 100 zł więcej miesięcznie do domowego budżetu. – Podniesienie kwoty wolnej to najbardziej egalitarne narzędzie w systemie PIT – korzysta na nim każdy podatnik, niezależnie od wysokości zarobków, dokładnie w takim samym stopniu. To wsparcie realnego dochodu rozporządzalnego, szczególnie odczuwalne dla osób o niższych i średnich zarobkach, dla których każde dodatkowe 100 zł miesięcznie ma większe znaczenie budżetowe niż dla osób dobrze zarabiających – wskazuje ekspert w rozmowie z tabloidem.
Zmiana w drugim progu podatkowym
Jednocześnie na stole jest też propozycja podniesienia drugiego progu podatkowego ze 120 na 140 tys. zł. Zdaniem ekspertów obecny próg od dawna nie nadąża za realami rynku pracy i wynagrodzeń. Tu wyliczenia eksperta inFaktu pokazują, że gdyby kwota wolna wynosiła 40 tys. zł a drugi próg zostałby podniesiony do 140 tys. zł, wówczas osoby o pensji od 12 tys. zł brutto zyskałyby około 207 zł miesięcznie i blisko 2,5 tys. zł rocznie. Jeszcze więcej nieformalnego zysku byłoby w kieszeni zarabiających 15 tys. zł brutto: 433 zł miesięcznie i 5,2 tys. zł rocznie – wskazuje „Fakt”.
Niestety, choć temat ponownie wrócił do debaty publicznej, Ministerstwo Finansów potwierdziło jedynie, że prowadzi „prace analityczne dotyczące różnych wariantów zmian parametrów skali podatkowej”, a to oznaczać może tyle, że urzędnicy analizują możliwe rozwiązania, ale nie przygotowali jeszcze projektu ustawy.
Źródło: Radio ZET/fakt.pl/infor.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET