Luka w prawie pozwala Polkom przejść na emeryturę dwa razy. Eksperci tłumaczą

2 min. czytania
24.04.2025 11:17
Obserwuj nas na Google

Prof. Monika Domańska z Polskiej Akademii Nauk i dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej odkryli lukę w prawie, z powodu której tysiące polskich kobiet z konkretnych roczników mogą przejść na emeryturę dwukrotnie. Brzmi nieprawdopodobnie, ale skorzystało na tym już wiele Polek, zyskując przy tym majątek. O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza". Jak to jest możliwe i kto może zyskać?

Liczenie pieniądzy
fot. Marek BAZAK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega emerytalna luka w prawie.
  • Których kobiet luka ta dotyczy.
  • Skąd wzięła się "dziura" w systemie emerytalnym.
Nie przegap

Polki z tych roczników mogą przejść na emeryturę dwa razy

Eksperci odkryli zaskakującą lukę w polskim prawie, która umożliwia kobietom dwukrotnie przejście na emeryturę z bardzo dużą korzyścią finansową. Jak to możliwe? Mechanizm jest następujący i dotyczy seniorek urodzonych w latach 1949-1968, które nie wybrały OFE: kobieta pierwszy raz przechodzi na emeryturę w wieku 60 lat. Po złożeniu wniosku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych świadczenie zostanie obliczone według zebranych składek podzielonych przez przewidywalną długość życia. Po raz drugi można zrobić to po ukończeniu 65 lat — już bez składania wniosku, występując do ZUS o ponowne przeliczenie emerytury. Wtedy Zakład automatycznie oblicza świadczenie na nowo, świadczenie, ale nie pomniejsza go o wypłaty, które kobieta już dostawała między 60. a 65. rokiem życia. Kobieta jest traktowana zatem tak, jakby przechodziła a emeryturę po raz pierwszy. Oznacza to, że składki są waloryzowane w bardzo korzystny sposób, a emerytura wynosi niemal tyle, jak gdyby kobieta emerytury przez ostatnie 5 lat nie pobierała. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", nowa emerytura po przeliczeniu jest wyższa od pierwszej nawet o kilkadziesiąt procent.

15
mld zł
Nawet tyle zdaniem eksperta może za 10 lat kosztować luka w przepisach emerytalnych.

Eksperci, którzy ujawnili tę lukę prawną, mówią o "ewenemencie na skalę światową". Jak się okazuje, luka jest konsekwencją zmian w systemie emerytalnym, tj. reformy OFE i obniżenia wieku emerytalnego dla kobiet do 60.roku życia. Niestety, choć kobiety, które już na tym skorzystały, mają powody do radości, to jednak ten błąd w systemie kosztuje. Zdaniem dr. Łukasza Wacławika z wydziału zarządzania krakowskiej AGH koszty za około 10 lat mogą wynosić nawet 10-15 mld zł rocznie — i będą rosnąć.

Redakcja poleca

Państwo nie może dzielić obywateli

Mimo korzyści, jakie niewątpliwie z takiego stanu rzeczy odnoszą kobiety, których wspomniana luka dotyczy, sytuacja ma niekorzystny wydźwięk, bowiem prowadzi do podziału obywateli na tych, którym obliczanie emerytury przysługuje drugi raz, i na tych, którym to nie przysługuje. Dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej uważa, że taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. — System miał premiować dłuższą pracę, a teraz im szybciej przejdzie się na emeryturę, tym więcej można zyskać — wyjaśnił. W ocenie Lasockiego z luki skorzystały już tysiące kobiet, a będą kolejne. Zdaniem eksperta rozwiązaniem tego zagadnienia byłoby zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 65 lat.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/next.gazeta.pl/fakt.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET