Proces trwał sześć lat. Kontrowersyjny biznesmen Zbigniew S. skazany przez sąd

Jakub Kedzior
1 min. czytania
25.03.2025 19:05
Obserwuj nas na Google

Krakowski sąd skazał znanego biznesmena Zbigniewa S. w procesie dotyczącym działania na szkodę spółki Viamot na 4,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.

Zbigniew S. skazany na 4,5 roku więzienia
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Krakowski sąd skazał Zbigniewa S. na 4,5 roku więzienia
  • Biznesmen był znany z ujawnienia tzw. afery podsłuchowej
  • W przeszłości pełnił funkcję asystenta Andrzeja Leppera

Zbigniew S. skazany na 4,5 roku więzienia

Zbigniew S., znany biznesmen, a w przeszłości doradca lidera Samoobrony Andrzeja Leppera, został skazany na 4,5 roku więzienia w  procesie dotyczącym spółki motoryzacyjnej Viamot. Spółka miała stracić aż 42 miliony złotych.

Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że S. jest winny większości stawianych mu zarzutów i skazał go na 4,5 roku więzienia, 50 tys. grzywny oraz 10-letni zakaz zajmowana stanowisk w spółkach prawa handlowego. Proces trwał sześć lat, w tym czasie było 60 terminów rozpraw.

Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie ze Zbigniewem S. również osiem innych osób. W całości zostali uniewinnieni członkowie jego rodziny, część oskarżonych została skazana za część popełnionych przestępstw. Akt oskarżenia, sporządzony na początku 2019 roku, prokuratura zarzuciła oskarżonym przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków przez osoby zobowiązane do należytego zajmowania się sprawami majątkowymi spółki, a także wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach w jej majątku.

Kontrowersyjny biznesmen Zbigniew S. kojarzony jest przede wszystkim z Samoobroną, gdzie pełnił funkcję posłanki Wandy Łyżwińskiej, był również asystentem Andrzeja Leppera. Dał się szerzej poznać w 2015 r., gdy ujawnił w internecie akta śledztwa tzw. afery podsłuchowej. Chodziło o nagrania ważnych polityków PO w warszawskich restauracjach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET