Rosja „tanią stacją benzynową Chin”. Czarne chmury nad gospodarką Kremla
Szwajcarski wykładowca Akademii Wojskowej ETH Zurich Marcus Keupp podzielił się czarnym scenariuszem dla rosyjskiej gospodarki. Kreml ma ograniczone zapasy, które mogą zostać „wypompowane” – mówił ekspert.
Wojna w Ukrainie to cios w rosyjską gospodarkę. Choć Kreml „bogaty” jest w gaz i ropę, to odcięcie się od Rosji partnerów handlowych doprowadzi ją do zubożenia. Jak mówił Marcus Keupp w wywiadzie dla magazynu Bilanz "w październiku tego roku Ukraina pokona Rosję".
Czarne chmury nad rosyjską gospodarką. Nowe wojenne prognozy
- Nie ma kwestii, czy Ukraina pokona Rosję, ale kiedy (to nastąpi) - stwierdził Keupp. - Rosja strategicznie przegrała wojnę – dodał.
Zdaniem eksperta "Rosja wkrótce zużyje swoje rezerwy". - Ukraina jest wspierana przez Zachód, a Zachód ma większą siłę - przekonywał ekspert.
Według Keuppa wskaźnik strat Rosjan jest "ogromnie wysoki, wyższy niż w czasie II wojny światowej". Rosjanie tracą "pięć czołgów i sześć bojowych wozów piechoty" dziennie. Można "po prostu obliczyć, kiedy Rosji skończy się sprzęt".
Zdaniem eksperta po rosyjskiej klęsce tamtejsza gospodarka cofnie się, zaś państwo Putina będzie krajem „rozwijającym się”.- Rosja będzie tanią stacją benzynową Chin, dopóki nie zostanie wypompowana do sucha, a następnie wyrzucona przez Chiny na śmieci – podsumował.
Choć Rosja zrekompensowała sobie partnerstwo Zachodu krajami tj. Chiny czy Indie, to i tak spadające ceny surowców przełożą się na straty w budżecie Kremla. O tym, dlaczego Rosja jeszcze nie zbankrutowała i skąd ma pieniądze na finansowanie wojny mówił w podcaście „Biznes. Między Wierszami” Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
- Surowce potaniały, a Kreml został zmuszony, by szukać dodatkowych dochodów np. z nowych podatków – podsumował nasz rozmówca.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET