`

Rząd pracuje nad zmianami w emeryturach. Ekspert ostro: "Zrobili z emerytów mięso wyborcze"

3 min. czytania
05.09.2025 14:56
Obserwuj nas na Google

Trwa cykliczny przegląd systemu emerytalnego w Polsce, a jednym z tematów jest waloryzacja świadczeń. Pojawia się tu kilka wariantów, a każdy z nich budzi kontrowersje. Rząd chce, by podwyżki wyniosły 4,9 proc., ale związkowcy i prezydent chcą więcej. Ekspert Instytutu Emerytalnego krytykuje zakusy na podnoszenie świadczeń.

posiedzenie rządu
fot. Marysia Zawada/REPORTER/EAST NEWS

Trwa przegląd systemu emerytalnego w Polsce. Co z waloryzacją świadczeń?

Rząd do kilka lat dokonuje cyklicznego przeglądy systemu emerytalnego w Polsce, by ocenić jego funkcjonowanie, a także rozważyć kierunki rozwoju i zmian. Obecnie już od maja trwa przegląd lat 2022-2024, a wśród dominujących tematów, które w związku z tym pojawiają się w przestrzeni medialnej, jest zmiana wieku emerytalnego, a także waloryzacja emerytur. W pierwszej kwestii już dawno przedstawiciele rządu wskazywali, że wiek emerytalny nie zostanie podniesiony i nie ma takich planów. Pojawia się jednak zagadnienie waloryzacji emerytur i rent, które wciąż nie znalazło wśród rządzących konsensusu.

Redakcja poleca

Waloryzacja rent i emerytur to działanie, w celu zwiększenia wartości pieniężnej świadczenia dla utrzymania jego realnej wartości na niezmienionym poziomie. Dokonywana jest ona raz w roku i odbywa się to 1 marca. Teraz, przed kolejną waloryzacją trwają dyskusje nt. jej skali. Rząd proponuje waloryzację na poziomie 4,9 proc., czyli najmniej, ile można (ponieważ wysokość waloryzacji powiązana jest z inflacją oraz wzrostem płac — przyp. red.) Z kolei inną propozycję mają Karol Nawrocki i jego gabinet. Prezydent chce, by waloryzacja wynosiła nie mniej niż 150 zł. Trzeci wariant waloryzacji wysuwają związkowcy, popierani przez ministrę rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Postulują oni waloryzację na poziomie 5,95 proc.

Z wyliczeń przedstawionych przez finanse.wp.pl wynika, że w tych trzech wariantach: rządowym, związkowców i prezydenckim, waloryzacja oznaczałaby wzrost minimalnej emerytury odpowiednio o 92.07 zł, 84,72 zł oraz 118,50 zł. Każde z tych rozwiązań wygląda nieco inaczej, w zależności od wysokości pobieranej emerytury. Eksperci wskazują także, że opłacalność podwyżek jest zróżnicowana. — Dla najniższych świadczeń najkorzystniejszy jest wariant prezydenta, ale już przy emeryturze ok. 3,5 tys. zł brutto lepsza staje się waloryzacja procentowa 4,90 proc. — przekazał na łamach WP Finanse Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w InFakt.pl.

Ekspert ostro o wyższych waloryzacjach emerytur

Swojego zdania o propozycjach waloryzacji nie kryje dr Marcin Wojewódka, radca prawny z Instytutu Emerytalnego. Jak tłumaczy, w waloryzacji nie chodzi o podnoszenie świadczeń, tylko o utrzymanie ich siły nabywczej. Niestety, wskazuje ekspert, politycy zrobili z waloryzacji narzędzie walki politycznej. Ubiera to w mocne słowa: — Polski ustawodawca przy mechanizmie waloryzacji zdecydował się na wariant procentowy powiązany z inflacją oraz wzrostem płac. Natomiast to nieodpowiedzialni politycy zrobili z emerytów mięso wyborcze, licytując się na wartości wyższe niż to, co wynika z przepisów, czy też proponując waloryzację kwotową, która z samego założenia ma wydźwięk populistyczny, gdyż z góry w lepszej sytuacji stawia emerytów o niższych świadczeniach — ocenił gorzko.

Jednocześnie Wojewódka wskazuje, że dla emeryta niższa waloryzacja jest lepsza. — Niska waloryzacja jest pochodną niskiej, a więc korzystnej dla emerytów, inflacji. Propozycja prezydenta to czysty populizm wskazujący niestety na brak zrozumienia naszego systemu zabezpieczenia emerytalnego, natomiast propozycji związków zawodowych trudno się dziwić — w końcu mają taką rolę — podsumował.

Takiej opinii radcy prawnego z Instytutu Emerytalnego trudno się dziwić. Już wcześniej krytycznie oceniał on sprawę wieku emerytalnego w Polsce. Jak stwierdził, rządzący boją się powiedzieć prawdę, że "utrzymywanie obecnego, praktycznie najniższego w Europie, powszechnego wieku emerytalnego oznacza niechybnie niskie emerytury przytłaczającej większości Polek".

Póki co konsensusu nie ma. Sam przegląd systemu emerytalnego zakończyć się ma w październiku 2025. Z kolei ostateczne decyzje o wysokości waloryzacji pojawią się dopiero w lutym 2026, wraz z publikacją GUS z danymi o inflacji i płacach.

Źródło: Radio ZET/finanse.wp.pl/wnp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET