„To było do tej pory naprawdę niesprawiedliwe”. Nowy plan podatkowy Tuska
Rząd zapowiada zmiany w systemie podatkowym, które mają przynieść ulgę części podatników, a jednocześnie nie pogorszyć stanu finansów publicznych. Premier Donald Tusk wskazał, że propozycje są efektem analiz i mają łączyć odciążenie klasy średniej z większymi obciążeniami dla najbogatszych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany podatkowe planuje rząd.
- Kogo mają objąć nowe rozwiązania.
- W jaki sposób rząd chce zbilansować ich koszty.
Rząd: zmiany podatkowe mają odciążyć klasę średnią
Donald Tusk zaznaczył, że przygotowane przez rząd propozycje zmian podatkowych są efektem wielomiesięcznych analiz, prognoz i badań. Ich celem było połączenie odciążenia klasy średniej z zachowaniem stabilności finansów publicznych.
– Dzisiaj przygotowaliśmy projekt, jeśli chodzi o progi podatkowe, o CIT, o ryczałt, który z jednej strony zdejmuje trochę ciężaru z klasy średniej i wkłada trochę więcej na barki odpowiedzialności najbogatszym - bo to było do tej pory naprawdę niesprawiedliwe - i równocześnie jest programem zrównoważonym. Znaczy (...) nie powiększamy deficytu dzięki temu projektowi - powiedział szef rządu w czwartek podczas konferencji w Krakowie.
Tusk ocenił, że odpowiedzialność za finanse publiczne ogranicza możliwość zwiększenia skali proponowanych zmian.
– Każdy bez żadnego wysiłku mógłby powiedzieć: »A ja dam więcej«. Ale ja jestem odpowiedzialny, minister Domański jest odpowiedzialny. Dajmy tyle, żeby nie naruszyło to elementów i równowagi finansowej państwa – powiedział.
Premier o relacjach z prezydentem
Tusk odniósł się także do relacji rządu z prezydentem w kontekście planowanych zmian podatkowych. Ocenił, że prezydent nie ułatwia podejmowania decyzji dotyczących podatków i paliw.
– Nam byłoby łatwiej podejmować decyzje dotyczące paliw, czy nawet podatków, gdyby takie kwestie jak podatek cukrowy, czy ostatnio podatek od koncernów paliwowych, gdyby znalazło to akceptację u prezydenta – powiedział premier.
Wyższy próg PIT i nowa stawka podatku
W środę premier Donald Tusk wraz z ministrem finansów Andrzejem Domańskim zapowiedzieli pakiet zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 2027 r.
Najważniejszą propozycją jest podniesienie progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł. W efekcie najwyższa stawka podatku, wynosząca 32 proc., obejmie osoby z zarobkami przekraczającymi 150 tys. zł.
Szef rządu przyznał, że proponowane zmiany będą oznaczały wielomiliardowe koszty. Z tego powodu rząd proponuje jednocześnie podwyższenie niektórych podatków. Chodzi o zwiększenie CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł. Planowane jest również podniesienie daniny solidarnościowej dla osób zarabiających ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc., czyli o 1 pkt proc.
Kolejną zmianą ma być powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników rozliczających się ryczałtem, wynoszącego 250 tys. euro, czyli około 1 mln zł. Obecnie limit przychodów na ryczałcie wynosi 2 mln euro.
Obecny na środowej wspólnej konferencji z premierem minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że proponowane zmiany podatkowe nie będą obciążać budżetu i „mniej więcej się bilansują”. Podkreślił również, że w przyszłym roku z proponowanych zmian ma skorzystać 3,5 mln podatników.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET