`

Znamy szczegóły umowy koalicyjnej. Te obietnice mogą nie doczekać się realizacji

2 min. czytania
03.11.2023 08:41
Obserwuj nas na Google

- Nie wyobrażam sobie, żeby umowa koalicyjna nie ujrzała światła dziennego przed 13 listopada – mówiła Paulina Hennig-Kloska, wiceszefowa Polski 2050 w rozmowie z Radiem ZET. Przedstawicielka Trzeciej Drogi zdradziła, co znajdzie się w porozumieniu.

Znamy szczegóły umowy koalicyjnej. Te obietnice mogą nie doczekać się realizacji
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

800 plus, podwyżki dla nauczycieli, zmiany podatkowe.  Paulina Hennig-Kloska w audycji „Gość Radia ZET” mówiła, co znajdzie się w umowie koalicyjnej, która ma zostać przedstawiona opinii publicznej jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu. Co najmniej dwie duże obietnice opozycji mogą nie doczekać się realizacji.

800 plus, podwyżki w budżetówce i nie tylko. Znamy szczegóły umowy koalicyjnej

Umowa koalicyjna ma być porozumieniem między Trzecią Drogą, Lewicą i Koalicją Obywatelską, których postulaty się różnią. Te trzy ugrupowania będą miały szanse stworzyć rząd koalicyjny, stąd potrzeba ujednolicenia programu. Które postulaty zostaną zrealizowane, a które przepadną?

Przedstawicielka Trzeciej Drogi mówiła, że w umowie zostaną zapisane podwyżki dla budżetówki. Zarówno Lewica, jak i Koalicja Obywatelska obiecała nauczycielom podwyżki rzędu 20-30 proc. Czy taka deklaracja znajdzie się w umowie? – Nie mogę zdradzać szczegółów – mówiła Hennig-Kloska.

Redakcja poleca

Niepewny los czeka obietnicę Koalicji Obywatelskiej dot. podniesienia wynoszącej obecnie 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. - Są zapisane zmiany podatkowe, dziś nie widzę przestrzeni na wprowadzenie tej zmiany w przyszłym roku. Musielibyśmy wówczas obcinać wydatki, takie jak na przykład waloryzacja 500 plus. My musimy postawić na rozwój gospodarczy. Jeśli mamy budżet z dziurą Morawieckiego rzędu 165 mld zł, to mamy dwa wyjścia: albo obniżać wydatki i zwiększać przychody, albo postawić na inwestycje – mówiła przedstawicielka Polski 2050.

Oglądaj

Poza umową koalicyjną może znaleźć się pomysł Lewicy dotyczący  skrócenia czasu pracy z 40 do 35 godzin tygodniowo. - Mamy do wyboru albo wzrost pensji, albo krótszą pracę. Ludzie potrzebują wyższych płac, bo w pandemii musieli szukać dodatkowych etatów – mówiła Hennig-Kloska.

Rozmówczyni Radia ZET była pytana także o 800 plus. Jak wskazała, „nie trzeba tego zapisywać w umowie, waloryzacja 500 plus jest już prawnie zagwarantowana”.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET