CBA kontroluje program "Willa plus". Zapadła decyzja, co dalej
Kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie programu „Willa plus” realizowanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki za rządów Przemysława Czarnka trwa od lutego. W CBA podjęto właśnie decyzję o kolejnych krokach w tej sprawie - dowiedziało się RadioZET.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kontrola CBA dotycząca Willi Plus trwa od lutego 2025. Podjęto decyzję o kolejnym kroku.
- Które organizacje sprawdza CBA.
- Na jakim etapie są postępowania dotyczące zwrotu dotacji.
To była jedna z największych afer rządów Prawa i Sprawiedliwości. W ramach programu "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania" zwanego potocznie "Willą plus", kierowane przez Przemysława Czarnka Ministerstwo Edukacji i Nauki rozdało 40 mln zł. Duża część pieniędzy trafiła do podmiotów powiązanych z politykami PiS lub organizacji sympatyzujących z partią. Wiele z nich nie miało żadnego doświadczenia w prowadzeniu działalności edukacyjnej. Pieniądze otrzymały mimo negatywnej oceny ekspertów.
W lutym Ministerstwo Edukacji Narodowej pod kierownictwem Barbary Nowackiej zawarło porozumienie z Centralnym Biurem Antykorupcyjnych. Chodziło o kontrolę programu "Willa plus", ale też innego - "Inwestycje w Oświacie", w którym podział ministerialnej dotacji budził duże kontrowersje.
CBA przedłuża kontrolę programu "Willa plus"
CBA wszczęło kontrolę 4 lutego. Miała ona potrwać do 4 maja. RadioZET.pl zapytało, jaki jest efekt prowadzonego postępowania. "Na mocy obowiązujących przepisów kontrola została przedłużona do 4 sierpnia 2025 r. Czynności kontrolne są w toku" - informuje biuro prasowe CBA.
Jak wyjaśnia, zgodnie z ustawą kontrola może trwać trzy miesiące, a "w szczególnie uzasadnionych przypadkach kontrola może zostać przedłużona o kolejne 6 miesięcy". W przypadku "Willi Plus" CBA zdecydowało o przedłużeniu terminu o trzy miesiące.
Biuro prasowe w mailu dodaje, że przedmiotem kontroli są procedury podejmowania i realizacji decyzji dotyczących udzielenia wsparcia przez MEiN. "Kontrola obejmuje wszystkie dotacje udzielone przez Ministerstwo w ramach wspomnianego programu" - precyzuje CBA.
Na "Willi plus" skorzystały organizacje związane z ludźmi PiS
Przypomnijmy, w ramach "Willi plus" dotację przyznano m.in. powiązanej z PiS Fundacji "Polska Wielki Projekt", z którą w przeszłości współpracował m.in. wicepremier Piotr Gliński czy europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski. Fundacja otrzymała pięć milionów złotych na zakup willi na warszawskim Mokotowie. To właśnie od mającej ponad 400 metrów kwadratowych powierzchni nieruchomości wzięła się potoczna nazwa programu. Kontrowersje były tym większe, bo fundacja willę kupiła od państwowego Polskiego Holdingu Nieruchomości.
Około 4,5 mln złotych na zakup innej willi w Warszawie dostała Fundacja Wolność i Demokracja założona przez Michała Dworczyka. Podobną kwotę przyznano Fundacji na rzecz Wspólnych Spraw Megafon. Jej fundatorem jest Tomasz Kulikowski, współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy.
Ministerstwo kierowane przez Przemysława Czarnka hojnie obdarowywało też organizacje w innych częściach kraju. 2,2 mln zł dostała Fundacja Dumni z Elbląga, która powstała niedługo przed ogłoszeniem konkursu. Środki przeznaczyła na zakup dom z tarasem i stawami we wsi pod Elblągiem.
Pieniądze popłynęły też do kilkunastu podmiotów z województwa lubelskiego, gdzie okręg wyborczy ma Przemysław Czarnek. Stowarzyszenie Anthill z Lublina, w którym działają osoby związane z lubelską kurią, otrzymało 1,5 mln zł na zakup komputerów, laptopów i projektorów multimedialnych do katolickiego liceum.
Blisko milion złotych na zakup lokalu w apartamentowcu w Lublinie otrzymała Fundacja "Pod Damaszkiem" założona przez kontrowersyjnego księdza Mirosława Matusznego. Kolejny milion na urządzenie Ośrodka Edukacji Ekologicznej, otrzymał okręgowy oddział Polskiego Związku Łowieckiego w Zamościu.
Kilka organizacji na celowniku MEN
Po zmianie rządu, w grudniu 2023 roku politycy Koalicji 15 października obiecywali odzyskanie dużej części pieniędzy oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec osób i organizacji, które odpowiadały za rozdzielanie środków lub je otrzymały. W kwietniu 2024 roku wiceministra edukacji Joanna Mucha (Polska 2050) mówiła, że udało się odzyskać 3,5 mln zł. Później jednak postępowania zwrotowe utknęły.
Barbara Nowacka i Joanna Mucha wymieniały m.in. Fundację Pod Damaszkiem czy PZŁ w Zamościu jako organizacje, które trzeba szczegółowo sprawdzić. Jednak żadna z nich, mimo kontroli CBA, KAS i ministerstwa pieniędzy nie zwróciła. I nie zamierza tego robić, o czym pisaliśmy niedawno.
Dotychczas środki z "Willi plus" oddało siedem organizacji. Największe kwoty oddały: Polski Instytut Rozwoju Społecznego i Gospodarczego z siedzibą w Warszawie (zwrot blisko 1,5 mln zł), Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego (1 mln zł) czy Muzeum Regionalne w Kutnie (ponad 500 tys. zł). Krytyczny raport o "Willi plus" wydała Najwyższa Izba Kontroli, która w połowie 2023 roku uznała, że MEiN niezgodnie z prawem przekazał aż sześć milionów złotych.
Śledztwo w sprawie programu "Willa plus" prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Dotyczy art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień przez urzędników ministerstwa. Na razie jest prowadzone w sprawie, nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET