Immunitet Antoniego Macierewicza. Jest decyzja Sejmu

3 min. czytania
30.04.2026 13:39
Obserwuj nas na Google

Sejm uchylił immunitet posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi. Wnioskowała o to prokuratura, która chce postawić mu zarzuty publicznego znieważenia w związku z jego wypowiedzią z września 2025 r., gdy na posiedzeniu Sejmu nazwał kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego „agentami rosyjskimi”.

Poseł PiS Antoni Macierewicz
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Antoni Macierewicz stracił immunitet.
  • Jakie zarzuty prokuratura postawiła Macierewiczowi.
  • Co Macierewicz powiedział o kierownictwie SKW.
  • Jakie konsekwencje dla Macierewicza ma decyzja Sejmu.

Jest decyzja Sejmu ws. immunitetu Antoniego Macierewicza

Sejm uchylił immunitet posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi. W czwartkowym głosowaniu wzięło udział 450 posłów, z czego za było 242, przeciw - 208. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Uchylenie immunitetu Macierewiczowi w tej sprawie zarekomendowała 16 kwietnia sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych.

O przekazaniu do Sejmu wniosku prokuratury informowała pod koniec stycznia br. rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak. Jak wówczas przekazała, prokuratorzy chcą zarzucić Macierewiczowi, że 11 września 2025 r. podczas obrad Sejmu „znieważył funkcjonariuszy publicznych - szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto - z powodu zajmowanych przez nich stanowisk, nazywając wskazane osoby agentami rosyjskimi”.

Ponadto Macierewicz miał pomówić kierownictwo SKW „o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, co mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk, działając tym samym na ich szkodę”.

To zarzuca się Macierewiczowi

Macierewicz mówił na kwietniowym posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej, że jest zaskoczony działaniem prokuratury. - Istotą mojej wypowiedzi z punktu widzenia, który jest tutaj stawiany, jest to, że nie ma żadnego nazwiska (...). Nie przywołuję żadnego nazwiska, dlatego że problem jest zupełnie inny niż ten, który interpretuje prokuratura - powiedział. - Istotą problemu jest układ, jaki został zawarty na rzecz współpracy z Rosją - dodał. Macierewicz ocenił, że zarzuty prokuratury są nieodpowiedzialne i mają charakter polityczny.

Jego wypowiedzi - będące przedmiotem wniosku prokuratury - padły podczas debaty nad przedstawianą w Sejmie informacją wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.

Redakcja poleca

Poseł PiS mówił wtedy: „To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r. (...)”. Zdanie to nie zostało dokończone, gdyż - jak zaznaczono w adnotacji w stenogramie - wywołało ono „poruszenie na sali”.

Macierewicz dodał: „Oni teraz znowu są szefami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli formacji, która ma największą wiedzę o armii i wie najwięcej o tym, co armia realizuje”. - To są ludzie, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jak długo będzie pan ich tolerował? Jak długo będzie pan ich wspierał? - mówił Macierewicz.

Według prokuratury, „bezpodstawne oskarżenia o agenturalną współpracę z Federacją Rosyjską, formułowane przez posła wobec kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, w sposób oczywisty przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki w debacie publicznej”. W styczniu br., gdy wniosek o uchylenie immunitetu Macierewicza w tej sprawie trafiał do Sejmu prok. Adamiak wskazywała, że pomimo iż taki czyn „podlega co do zasady ściganiu z oskarżenia prywatnego, w realiach niniejszej sprawy prokurator uznał za zasadne objęciem go ściganiem z urzędu, kierując się interesem społecznym”.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET