"Jedyna sensowna decyzja". Tusk zapowiada ruch ws. nieprawidłowości przy wyborach
Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do Prokuratora Generalnego Adama Bodnara o podjęcie zdecydowanych działań w sprawie możliwych nieprawidłowości podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. Premier ocenił, że przeliczenie głosów tam, gdzie doszło do wyraźnych błędów lub nadużyć, jest "jedyną sensowną decyzją".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zapowiedział premier Tusk w sprawie możliwych nieprawidłowości podczas wyborów prezydenckich.
- Jakie działania podejmuje Prokurator Generalny Adam Bodnar i które komisje są objęte weryfikacją.
- Czego dotyczy protest złożony przez Romana Giertycha i jakie są zarzuty wobec komisji wyborczych.
Tusk odniósł się do wyborów: państwo nie może lekceważyć sygnałów o fałszerstwach
Szef rządu podkreślił, że w Polsce to nie rząd ani wojsko decydują o wyniku wyborów, tylko odpowiednie instytucje. – Są instytucje, które są do tego powołane, i to nie jest rząd. Na szczęście żyjemy w kraju, w którym ani wojsko, ani rząd nie decydują o wyniku wyborów – stwierdził.
Zaznaczył, że odpowiedzialność spoczywa na Sądzie Najwyższym, Państwowej Komisji Wyborczej i prokuraturze – w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa. – Będę zwracał się do Prokuratora Generalnego, aby nie wahał się przed podjęciem działań, być może nawet utworzeniem specjalnego zespołu – zapowiedział Tusk.
Zastrzegł przy tym, że jego celem nie jest unieważnienie wyników wyborów. – Państwo polskie nie może jednak lekceważyć żadnego sygnału świadczącego o tym, że gdzieś było fałszowanie, nadużycie, zła wola, zwykła nieudolność. To wszystko musi być sprawdzone. I żaden głos nie może być zlekceważony – powiedział.
Premier: skala nieprawidłowości w komisjach jest coraz większa
Premier stwierdził, że z każdą godziną pojawiają się nowe informacje o nieprawidłowościach, które powinny zostać wyjaśnione. – Skala tego, co się działo, tych nieprawidłowości, i chyba ze złą wolą jednak, z dnia na dzień, co godzinę dochodzą jakieś nowe fakty i nowe informacje – ocenił.
Odniósł się również do propozycji Romana Giertycha z KO, który zaapelował o przeliczenie wszystkich głosów w kraju. – Rząd nie powinien wtrącać się w procedury wyborcze – odpowiedział Tusk. – Ale wydaje mi się oczywiste, że wszędzie tam, gdzie zachodzi prawdopodobieństwo nieprawidłowości, bezwzględnie trzeba to zrobić – dodał.
Giertych złożył protest wyborczy. Zarzuty: zamiana głosów, nielegalna aplikacja
Poseł KO Roman Giertych złożył do Sądu Najwyższego protest przeciwko ważności drugiej tury wyborów prezydenckich. Wskazał m.in. na użycie nielegalnej aplikacji do blokowania głosów, fałszowanie protokołów oraz przypisywanie głosów oddanych na Rafała Trzaskowskiego Karolowi Nawrockiemu.
Jak informowały media, do takich pomyłek miało dojść m.in. w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 95 w Krakowie i nr 13 w Mińsku Mazowieckim. To członkowie komisji mieli zgłosić nieprawidłowości post factum.
Sąd Najwyższy sprawdzi karty z 13 komisji. Wniosek także od prokuratora
W czwartek Sąd Najwyższy zdecydował o weryfikacji kart wyborczych z 13 obwodowych komisji. Obejmują one m.in. Kraków, Mińsk Mazowiecki, Oleśno, Strzelce Opolskie, Grudziądz, Gdańsk, Bielsko-Białą, Tarnów, Katowice, Tychy, Kamienną Górę i Brześć Kujawski. Prokurator Generalny Adam Bodnar złożył osobny wniosek dotyczący m.in. komisji w Krakowie, Oleśnie, Strzelcach Opolskich, Tychach i Grudziądzu oraz czterech kolejnych: w Bychawie, Magnuszewie, Staszowie i Lidzbarku.
Zgodnie z przepisami, protesty wyborcze można składać do poniedziałku 16 czerwca. O ważności wyborów zdecyduje Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego – powołana jeszcze za czasów rządów PiS. Przed 2018 rokiem protesty rozpatrywała Izba Pracy SN.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET