Kierowca Krzysztofa Bosaka złamał przepisy? "Postanowił pojechać krótszą drogą"

1 min. czytania
25.09.2025 07:22
Obserwuj nas na Google

Fotoreporterzy "Faktu" zarejestrowali, jak kierowca wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka dopuścił się dwóch wykroczeń drogowych w drodze do parlamentu. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 września.

fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie przepisy złamał kierowca Krzysztofa Bosaka.
  • Dlaczego podróż do Sejmu została skrócona.
  • Co grozi za złamanie zakazu skrętu i przejazd przez linię ciągłą.
  • Które inne przypadki łamania przepisów drogowych przez polityków opisano.

Kierowca Krzysztofa Bosaka złamał zakaz skrętu i linię ciągłą

Polityk opuścił budynek przy al. Ujazdowskich 37, gdzie czekała na niego sejmowa limuzyna. Trasa do Sejmu liczy około 800 metrów i zwykle zajmuje kilka minut. Tym razem podróż skróciła się do około 300 metrów, ponieważ – jak podał "Fakt" – kierowca Krzysztofa Bosaka postanowił pojechać krótszą drogą, wjeżdżając w ul. Matejki.

W trakcie manewru miał złamać zakaz skrętu w lewo oraz przejechać przez podwójną linię ciągłą. Za oba wykroczenia grożą mandaty od 200 zł do nawet 5 tys. zł oraz łącznie 10 punktów karnych.

Redakcja poleca

Media o łamaniu przepisów przez polityków

To nie pierwszy raz, kiedy media informują o podobnych sytuacjach. Wcześniej opisywano przypadki łamania prawa drogowego przez parlamentarzystów lub ich kierowców, m.in. związane z Antonim Macierewiczem. Redakcja zwróciła się do Krzysztofa Bosaka o komentarz, jednak do czasu publikacji odpowiedź nie nadeszła. 

Źródło: Radio ZET/Fakt 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET