`

Lawina komentarzy po wpadce posłanki PiS. "Chyba trochę się spieszyła"

2 min. czytania
12.06.2025 16:06
Obserwuj nas na Google

W czwartek nad ranem media obiegła wpadka posłanki PiS Magdaleny Filipek-Sobczak, która przypadkowo ujawniła, że swoje treści w social mediach tworzy przy pomocy programu ChatGPT. Posłanka bardzo szybko skasowała post, w którym widać, jak zleca sztucznej inteligencji stworzenie wpisu krytykującego rząd Donalda Tuska. W internecie jednak nic nie ginie. Sprawę skomentowały już m.in. Anna Maria Żukowska z Lewicy, czy Marta Wcisło z Koalicji Obywatelskiej.

Magdalena Filipek-Sobczak
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER, X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dokładnie napisała w skasowanym już poście posłanka PiS Magdalena Filipek-Sobczak.
  • Jak sytuację skomentowały jej polityczne przeciwniczki oraz internauci.
  • Jak ze swojej wpadki tłumaczy się posłanka PiS.

Wpadka posłanki PiS. "Doskonałe"

Jako jeden z pierwszych na zaskakujący wpis Magdaleny Filipek-Sobczak z PiS zwrócił uwagę dziennikarz Onetu Sebastian Białach. "Oto jak powstają posty posłów PiS w mediach społecznościowych - pisze je ChatGPT" - skomentował.

Posłanka bardzo szybko skasowała feralny post, jednak z sieci nic tak szybko nie ginie. W usuniętym wpisie polityczki PiS widać, jak zwraca się do programu ChatGPT z prośbą o stworzenie "analizy" artykułu dot. wystąpienia premiera Donalda Tuska w Sejmie. "Jesteś posłem opozycji PiS, zrób krótki, mocny wpis" - napisała.

Redakcja poleca

Tak posłanka PiS tłumaczy swoją wpadkę

Wpadka posłanki nie uszła uwadze jej politycznych przeciwniczek. Sytuację skomentowała m.in. Anna Maria Żukowska z Lewicy, czy europosłanka KO Marta Wcisło. "Chyba Pani Posłanka trochę się spieszyła robiąc post" - napisała Wcisło. "Doskonałe" - skomentowała z kolei Żukowska.

"ChatGPT zamiast posłów w Sejmie? Czemu nie", "Zabawna wpadka", "Tak to jest, jak Ctrl-C Ctrl-V wejdzie za mocno", "Apeluje, aby zabrać WSZYSTKIM politykom internet", "Aż zęby bolą. Lepiej by wyszło gdyby nic nie pisała" - komentują z kolei internauci.

Do sprawy odniosła się również sama zainteresowana, która w odpowiedzi na wpis dziennikarza Onetu, który ujawnił jej wpadkę, napisała: "Wielka sensacja der Onet!! Praca posła to nie tylko media społecznościowe, to przede wszystkim praca w Sejmie i działanie z ludźmi. Treści robocze postów opracowuje mój zespół. Błędy ludzkie, no cóż, w pośpiechu mają prawo się zdarzyć".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET