"Neokonfederacja kontratakuje". Jest decyzja ws. Brauna

2 min. czytania
17.01.2025 21:17
Obserwuj nas na Google

Grzegorz Braun został wykluczony z Konfederacji i nie stawił się na posiedzeniu sądu partyjnego, które go dotyczyło - dowiedział się Onet. Głos w sprawie zabrała rzeczniczka jego ugrupowania - Korony Polskiej - oraz sam polityk.

Grzegorz Braun
fot. Mateusz Grochocki/East News
  • W czwartek Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak poinformowali, że do sądu partyjnego Konfederacji został złożony wniosek ws. wykluczenia Grzegorza Brauna ze struktur partii
  • Chodzi o zaskakujące dla obu liderów ogłoszenie przez Brauna startu w wyborach prezydenckich
  • W piątek europoseł został wykluczony z Konfederacji. Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, nie stawił się na posiedzenie sądu partyjnego

Grzegorz Braun wykluczony z Konfederacji

Sąd partyjny Konfederacji podjął w piątek po południu decyzję o usunięciu Grzegorza Brauna z ugrupowania. Onet dowiedział się, że polityk nie stawił się na dotyczącym go posiedzeniu.  - Nie wykonujemy żadnych gwałtownych ruchów, działamy na spokojnie - przekazała portalowi Marta Czech, rzeczniczka Korony Polskiej, czyli partii Brauna, która wraz z Nową Nadzieją i Ruchem Narodowym współtworzy Konfederację.

Oglądaj

- Sprawdzamy, czy wszystkie formalne ścieżki zostały tutaj wyczerpane. Pan Grzegorz Braun teoretycznie może się jeszcze odwołać od tej decyzji, ale na ten moment nie wiemy, czy takie odwołanie będzie - tłumaczyła współpracownica europosła. Czech dodała, że w najbliższym czasie zostanie też podjęta decyzja odnośnie do posłów Korony, którzy wciąż należą do Konfederacji. 

Redakcja poleca

Braun zapowiedział start w wyborach prezydenckich

W czwartek  Grzegorz  Braun potwierdził, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich 2025. - Będę kandydował w tych wyborach, z Bożą i ludzką pomocą. To jest dobry projekt i dzięki temu będziemy mogli zwiększyć szanse [...] na to, by w następnym parlamencie znalazła się reprezentacja polskich katolików - wyjaśniał na kanale Sprawki. "Neokonfederacja kontratakuje" - napisał zaś w piątek na portalu X.

Sytuacja zrobiła się dość kuriozalna, biorąc pod uwagę, że Konfederacja wystawiła już kandydata na prezydenta. O najważniejszy urząd w państwie ubiega się Sławomir Mentzen. - Politycznie sprawa jest jasna. Żadna partia nie może wystawiać dwóch kandydatów na prezydenta. Zapowiedź nieuzgodnionego startu w takiej sytuacji jest sabotażem trwającej kampanii kandydata Konfederacji - ocenił poseł tego ugrupowania Krzysztof Tuduj.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET